(90) Angielski w lotnictwie i nie tylko

Opublikowany 30 sty 2019
#kapitandariusz #turbulencja #supermemo
Turbulencja sklep turbulencja.pl
www.supermemo.com/
konkurs.turbulencja@gmail.com
regulamin konkursu - tinyurl.com/y7ud3u2c
film o którym wspominam - plthrow.info/my/wideo/unyCk3y2ndqDlI0.html

Komentarze

  • do zagadnienia angielski w lotnictwie zacytuję fragmencik z książki Boarding Completed, autorzy: L.Koenemann, A.Fecker, s. 250: ...ten wspólny język (angielski - mój przypis) musi być standaryzowany. Szczególnie fatalne w skutkach okazało się współbrzmienie angielskiego liczebnika two (dwa) z przyimkiem to (do). 19.02.1989, kontrola podejścia Kuala Lumpur, załoga Jumbo Tiger Airways otrzymała polecenie: descent two four zero zero feet (zniżanie na 2400 stóp), co zostało błędnie zrozumiane: descent to 400 feet, wymowa descend to four zero zero feet. Maszyna uderzyła na wysokości 400 stóp w górę, której wierzchołek był na wysokość 1000 stóp. W raporcie końcowym o przyczynie katastrofy napisano: non-standart phraseology was used by Kuala Lumpur ATC, causing the crew to misinterpret the instructions. I dalej czytamy, że od tego momentu przed cyframi występuje altitude (wysokość), zatem pełne brzmienie: descent altitude two four zero zero feet. To tyle, co do piśmiennictwa a to praktyki amatorskiego obserwatora, to jak pan Dariusz o tym mówił, że pomimo iż powinno się używać angielskiego, to mimo kulturowej, tradycyjnej przewagi języków lokalnych, jest też czynnik praktyczny; widziałem, jak helikopter miał zatankować na Airport Lipsk-Halle, który wykonywał daleką misję medyczną i kontroler polecił mu zawisnąć i czekać na dalsze polecenia po niemiecku - a do podchodzącej maszyny rejsowej po angielsku: po lewej zobaczysz wiszący, oczekujący helikopter, bądź na to przygotowany i choćby jeszcze z naszej, polskiej działki: przypadek mistrzowskiego lądowania bez podwozia kpt. Wrony, gdzie w sytuacji awaryjnej komunikacja była po polsku.

  • który kurs na supermemo dokładnie polecacie?

  • ten filmik jest dobry.

  • Kurde a ja myślałem że jestem takim głąbem że nie potrafiłem zrozumieć wszystkiego co mówią przez radio 😉 Dziękuję za ten film

  • Witam. Czy jesteś może przypadkiem może krótkofalowcem??? :)

  • ja przestałem mieć kompleksy odnośnie gramatyki gdy przeczytałem w pracy mejla od 50-cio letniej Angielki: "blablabla... you can meet with I" XD i prawda jest taka, że najbardziej stresuję się mówić po angielsku przy innych Polakach

  • Mi wisi jak mówisz po angielsku. Wazne ze sztukę latania kolosami po niebie przekazujesz w zrozumiałym mi jezyku polskim, a filmik z piękną katariną i ten z lotu i ten z wywiadu obejrzałem kilka razy i tez zrozumiałem czytając :D:D:D:D najbardziej podobało mi się jak pracowała orczykiem podczas lądowania będąc juz na pasie :D musi mieć silne uda :D

  • Trzeba się umieć komunikować matoły! Słówka, gramatyka, czasy itp. pierdoły, o tym trzeba zapomnieć, i o tym waszym podręcznikowym, dla nikogo niezrozumiałym angielskim.

  • Językowym purystom polecam effortlessenglishclub.com/ A.J. Hoge Błędy popełniają wszyscy w każdym języku. Angielscy i amerykańscy native speakerzy także. A w języku polskim 90% Polaków, a może nawet więcej, kaleczy niemiłosiernie język. CI, którzy podnoszą rwetes, nie znają angielskiego. Język książkowy, wyuczony w szkole lub na kursach, jest niezrozumiały dla Anglików, Amerykanów i innych nacji. Słówka, gramatyka nie pomoże tutejszym wymądrzalskim poza granicą tutejszego kraju, a nawet tutaj, gdy zapyta cię o coś na ulicy anglojęzyczny cudzoziemiec. Ważne żeby się dogadać ze zrozumieniem z obu stron. A dla mnie ważne jest, jako klienta firmy lotniczej, aby pilot dogadał się w tym zulu gula tango foxtrot i takie tam, hehe. Pana angielski jest doskonały, bo go rozumiem i rozumie go Pana rozmówca, rozumie go inny pilot i kontroler ruchu i każdy inny człowiek podczas wypadów turystycznych.

  • Dzień dobry Paine Kapitanie zgadzam się całkowicie nie oceniajmy. A jeśli już zacznijmy od siebie. Pozdrawiam serdecznie

  • Jestem Oficerem na statkach handlowych i to co Pan mówi pokrywa się z moim zawodem praktycznie w 100%. Pływam w załogach międzynarodowych po całym świecie. Niejednokrotnie jestem jedynym Polakiem na statku. Często się zdarza że Brytyjczycy właściwie najgorzej mówią po angielsku pod kątem komunikacyjnym. Eksperci którzy komentują krytycznie czyjś akcent, szczególnie osób które w pracy na codzień posługują się językiem angielskim nie mają pojęcia jak to w życiu na prawdę wygląda. Gdybym ja na statku powiedział chociażby słowo "trzy" z konkretnym brytyjskim akcentem to 90% ludzi mnie nie zrozumie. W szczególności tych z dalekiego wschodu lub ameryki południowej. Pozdrawiam

  • Witam. Z jednej strony to śmieszne są te próby komunikacji ale z drugiej to chyba nawet była jakaś katastrofa której przyczyną był m.in. błąd w komunikacji między pilotami a kontrolą. To było gdzieś nad republiką radziecką w ubiegłym wieku. Może to ciekawy temat do analizy?

  • Dla tych co nie rozumieją czasem dziwnych kwestii usłyszanych przez radio w kokpicie: A - Alpha B - Bravo C - Charlie D - Delta E - Echo F - Foxtrot G - Golf H - Hotel I - India J - Juliet K - Kilo L - Lima M - Mike N - November O - Oscar P - Papa Q - Quebec R - Romeo S - Sierra T - Tango U - Uniform V - Victor W - Whiskey X - X-ray Y - Yankee Z - Zulu Nie ma za co :) Pozdrawiam Kapitana!

  • *Niestety, prawda jest taka, że wiele katastrof lotniczych było skutkiem kiepskiej znajomości j. angielskiego. Byłoby ich z pewnością znacznie więcej, gdyby nie nowoczesne środki automatycznego sterowania ruchem lotniczym.* *Znam doskonale j. angielski, sporo podróżuję samolotami po świecie i wierzcie mi, czasami nie rozumiem ani słowa, kiedy kapitan zwyczajowo wygłasza parę zdań do pasażerów.*

  • I speak England very beautiful 😂

  • Pozwolę sobie dorzucić swoje pięć groszy do tematu o języku angielskim i nie tylko. Nie nie uważam się za poliglotę, broń Boże, choć poznałem cztery obce języki. Pierwszego nauczyłem się w szkole podstawowej, a że był to czas komuny, to był nim j. rosyjski. Ojciec zachęcał mnie do nauki argumentując, że "język wroga trzeba znać", ale ja uczyłem się przede wszystkim dlatego, że mi się po prostu podobał, a że byłem dzieckiem, i miałem chłonny umysł, to wchodził bez problemu. Następnie, w szkole średniej zacząłem uczyć się niemieckiego. W pewnym momencie pomyślałem nawet o filologii niemieckiej(co było ciut irracjonalne, bo szkoła była o profilu technicznym) , i zacząłem brać dodatkowe lekcje. Skończyło się na zdanej maturze z niemieckiego, i szajba mi przeszła, ale język drugiego wroga mam zaliczony.;) Potem tak się ułożyło, że moja teściowa poznała Włocha, od którego nauczyłem się języka włoskiego. To była bułka z masłem, ponieważ włoski jest lekki, łatwy i przyjemny. W końcu przyszedł taki czas, że los rzucił mnie do Irlandii Północnej, gdzie spędziłem prawie 7 lat. Tak się złożyło, że wynajmowałem pokój u Irlandczyka, emerytowanego marynarza, ze skłonnością do gadulstwa. Do tej pory mój angielski opierał się na znajomości kilkunastu słów, fraz i kilku nieudolnie tłumaczonych piosenkach; i nagle stałem się słuchaczem obieżyświata, który z uporem maniaka zapragnął opowiedzieć mi o swoim życiu po angielsku, z irlandzkim akcentem.;) Przy okazji zacząłem grać na gitarze, i palić zioło.;) Z czasem, mój irlandzki nauczyciel i przyjaciel podzielił się ze mną umiejętnością naśladowania kilku obcych akcentów - szkocki, australijski, a nawet jamajski. A jednak, nawet on, kiedy dzwonił na infolinię operatora telefonii komórkowej do Indii, to klął jak szewc, bo nie był w stanie dogadać się z Hindusami. Morał z tego taki, że choćbyś mówił językami ludzi i aniołów, to i tak ktoś cię kiedyś zagnie.:)

  • Native speaker po polsku to była by osoba dla której język polski jest językiem ojczystym, chyba krócej się nie da.

  • To jest polska paskudna mentalnosc wlasnie... Tylko Polak Polakowi potrafi wytykac bledy jezykowe . I sa to Ci, ktorzy w du... e byli I gowno widzieli. Wiekszosc swojego zycia mieszkam w USA i czasami ciesze sie, ze nie przebywam w polskim srodowisku... Jest Pan inteligentnym i elokwentnym czlowiekiem, posiadajacym cechy, ktorych na prozno szukac w tym swiecie, Dziekuje za dzielenie sie wiedza I za mozliwosc obcowania z tak niesamowitym czlowiekiem.

  • Odnośnie języka i używania języka w innych krajach . Nie wiem jakie doświadczenia ma pan biorąc pod uwagę kontakt z różnymi ludzmi z różnych warstw społecznych. Z mojego wynika,że w niemczech wymagają ,żeby mówić po niemiecku bo jak kiedyś usłyszałem kilkukrotnie "tu są niemcy i proszę mówić po niemiecku" Raz była to dość nie przyjemna sytuacja w miejscu publicznym kiedy odezwałem się po polsku a pani zapewne prymityw umysłowy ale jakże dumna ze swej narodowości właśnie donośnym głosem zakomunikowała mi ,że tu się mówi po niemiecku bo tu są niemcy i nikt z obecnych turystów lub obywateli się nie odezwał Przynajmniej na ziemi w kontakcie z przeciętnymi ludzmi. Ewentualnie jeśli niemiec posługuje się językiem angielskim ,zaproponuje w tym języku rozmowę.. Zdarza się to oczywiście . We francji usłyszałem ten sam tekst czyli "tu jest francka więc ...." Dziwi mnie więc ,że w Polsce w kraju gdzie mieszkają podobno wciąż dumni Polacy ,wielu z nich usilnie stara się wejść niemcom i innym obcokrajowcom w ...i proponują rozmowę po angielsku a nawet po niemiecku. Jest to dla mnie niezrozumiałe i żaden argument do mnie nie przemawia. Z tego co pan mówi nad francją komunikują się po francusku co nie jako potwierdza to co powiedzialem również ja . Być może ogólnie większość ludzi lub w innych środowiskach ktoś ma inne doświadczenia ale ja jako przeciętny szary człowiek żyjący na ziemi i odwiedzający kilka krajów takie mam doświadczenia.

  • Według moich obserwacji najłatwiej dogadać się nie z native speakerami a z innymi ludzmi którzy także uczyli się języka, gdyż za zwyczaj używają sami prostszego języka nie seplenią jak rdzeni anglicy a no i z Amerykanami acz kolwiek mam doświadczenia nie z pracy ale z różnych sytuacji w podróży czy znajomych :)

  • Ludzie... myślicie, że język angielski, którego uczą was w szkole jest na wysokim poziomie? No raczej nie... W szkole uczą bezsensownej gramatyki a komunikacja praktycznie w ogóle nie jest ćwiczona... Taki angielski gramatyczno-szkolny to tak naprawdę można sobie w d*** wsadzić... To nic wielkiego nie daje. Myślicie, że anglicy przejmują się gramatyka? Większość z was, która pisze te komentarze nie miała do czynienia z obcokrajowcami, nie miała okazji z nimi porozmawiać. To wygląda zupełnie inaczej niż w szkole. Anglicy używają różnych zwrotów typu,, He are" zamiast,, He is" i nikt się do tego nie przyczepia, nikt ich nie poprawia. Ale oczywiście, polski naród do wszystkiego się musi przyczepić... Oni starają się uprościć zdania aby były jak najprostsze i najkrótsze, nie mówiąc już o Amerykanach. Znam osobę, która skończyła filologię angielską po czym wyjechała do Anglii i nagle czarna magia, już nie mówiąc co by było po waszym szkolnym "Ingliszu"...Wszystkie reguły, czasy zdały się na nic, ponieważ brakowało obycia praktycznego z tym językiem. Myślicie, że jeśli macie piątki z angielskiego w szkole to od razu podbijecie świat? No tak nie do końca. Średnia wieku osób, które piszą hejty na Pana Dariusza zapewne nie przekracza 14 lat... Piszecie hejty a sami siedzicie w podstawówce albo w gimbazie i tak naprawdę sami nie macie pojęcia o,, prawdziwej" angliszczyźnie.... Trochę szacunku się należy do osoby, która osiągnęła niesłychanie dużo. Jeżeli chodzi o sam angielski Pana Dariusza wydaje mi się, że jest na wysokim poziomie, jak zresztą na pilota przystało ;] Płynny, praktycznie bez zająkniec i myślenia nad gramatyka pół godziny, a co najważniejsze w stopniu umożliwiającym bezproblemową komunikację. Cieszcie się, że jest taka osoba na YouTubie co robi taką świetną robotę i niektóre komentarze zatrzymajcie dla siebie. Wiadomo już pewnie, co miałem na myśli, wnioski wyciągnijcie sami, pozdrawiam.

  • Moje doswiadczenie jezykowe jest takie: 1. dwoch obcokrajowcow porozumie sie w jezyku np. angielskim doskonale, ale moga oni miec problemy z porozumieniem sie z Anglikiem.2. jezeli ktos chce , to cie zrozumie, szczegolnie jezeli ma w tym jakis interes. Jezeli bedziesz dla niego niewygodny , to zrozumienia jezyka brak.

  • "bo youtubowiczem zostałem i teraz nie mam czasu"

  • i jak zwykle kraje anglojęzyczne mają łatwiej ... :D

  • JESTEM NAUCZYCIELKA ANGIELSKIEGO ;-). POZIOM ANGIELKSIEGO PANA JEST JAK NAJBARDZIEJ W PORZADKU.

  • A zobaczę te supermemo i polecam jeszcze darmowa aplikacje duolingo. Super film. Pozdrawiam

    • Polecamy się :) Zawsze można sprawdzić nasz darmowy miesiąc i przekonać się bez zobowiązań!

  • Jeśli chodzi o języki tu na ziemi, że tak powiem to mnie bardzo drażni, że jeśli np. Polak jedzie do Niemiec nawet turystycznie to bardzo się Niemcy oburzają, że jadąc do ich kraju nie zna się ich języka, ale jak Niemiec przyjedzie do Polski to szwargocze po swojemu i wtedy jest jakoś OK... Kiedyś jeden znajomy powiedział, że najlepiej znać 3 języki. Francuski, Angielski i Hiszpański. Wtedy można się podobno na całym świecie dogadać nawet na zasadzie "ja być Kali".

  • +turbulencja Native to po prostu osoba która mówi w swoim ojczystym języku czyli jak mówiłeś Amerykanie, Anglicy itd. w wypadku angielskiego.

  • Uwielbiam Pana filmy.Zdecydowanie poprawiają mi nastój :) Jest Pan bardzo pozytywną osobą.Pozdrawiam serdecznie

  • Panie Dariuszu. Wielki szacunek dla Pana pracy a przede wszystkim za to jaki jest Pan naturalny i sympatyczny

  • Jest Pan świetny :) Myślę że księdzem też by Pan był rewelacyjnym ;)

  • Pozdrawiam ✔

  • Trochę ten test jest jak matura ustna z języka obcego, tylko na wyższym poziomie oczywiście.

  • Analizując ten odcinek - komunikacja pomiędzy załogami a kontrolą lotów ma bardzo duży wpływ na bezpieczeństwo , a przy takich sytuacjach gdzie kontrola nie potrafi się dogadać z załogą w języku ustalonym ogólnymi przepisami może doprowadzić do katastrofy.

  • Zwiedzając trochę najlepiej rozmawiało się z po angielsku z Holendrami (nawet 60 letni dziadek na 90% porozmawia po angielsku) Niemcy trochę gorzej jeżeli mówimy o osobach w wieku po 30 roku życia. Tragedia była w samym centrum Paryża gdzie ciężko było się dogadać z 4 policjantami. Zaś w Esztergomie (Węgry) szybciej dogadałem się po rosyjsku. Na Ukrainie lepiej udawać że nie zna się języka "wroga" 😁

  • P.Darku jestem fanem od pierwszego odcinka.Super kanał.Dużo się można od Pana nauczyć i nie każdy musi być dobry we wszystkim.Powodzenia i zdrówka życzę.Bede oglądał nadal👍👍👍👍👍aha lecę u Pana na pokładzie po tą BAŃKĘ czyli milion sub.

  • Świetny odcinek. Też zwróciłem uwagę w wywiadzie z Portugalką, że oboje po angielsku mówili kalecznie. Ale wbrew powszechnemu przekonaniu w większości zawodów niepotrzebna jest perfekcyjna znajomość języka. Dariusz nie jest dyplomatą ani anglistą. A pilotem najwyraźniej świetnym skoro jest Line Check Capitainem :D No i najważniejsze, o czym mówił tutaj - ważne, żeby mówić tak aby być zrozumianym.

  • Panie Darku proszę nie przejmować się tymi komentarzami dotyczącymi języka angielskiego, ponieważ Pan nie jest nauczycielem języka angielskiego tylko pilotem który powinien posiadać umiejętność komunikacji przy pomocy tego języka. POZDRAWIAM.

  • od 16:34 najlepsza puenta

  • Hahaha dobry ten filmik SNLa. Ale poważnie tak jest w UK, ktoś wchodzi i szybko gada z takim szkockim, irlandzkim,walijskim czy innym akcentem, czy po prostu tak sepleni,że nie idzie ani słowa zrozumieć. Mówisz wolniej i wyraźniej a ta osoba dalej swoje fafafafa jak w Allo, Allo,. No załamka czasami z niektórymi jest.

  • Lepiej jest jak Pan nagrywa blogi jak startuje cały lot itp a nie pan opowiada dużo osób nie ogpda tego bo duzo gadania ale pan zrobi co chce :)

    • Aleksander Szyszka Oczywiście, zrobię to co uważam :) Ale z ciekawości spytam, cały lot by Pan oglądał, jak długi? Takie coś tez się pojawi... ale raczej na kanale TurbulencjaRAW.

  • Świetne treści, zapraszam do siebie na kanał, może ktoś też złapie jakąś zajawke na latanie 💪 🛩 ✈

  • 3:20 i dobrze! Bedac pilotem musi Pan ogarniac multum rzeczy w kokpicue + rozmowa po angielsku z ATC i F/O majac prawie 200 ludzi na pokładzie. Hejt i ból d... zawsze bedzie. Kapitanie! V1 i rotate! :)

  • Jesteś dla mnie Wielki!!! Przystępnym językiem tłumaczysz zagadnienia nt samolotów. Życzę co najmniej 10000 filmików!!! :)

  • W Polsce po polsku można czy nie ?

  • Lot samolotem to chyba nie pogaduchy z wieża o modzie i pogodzie, chodzi o zrozumienie komunikatów i przekazanie informacji. Po to są egzaminy żeby sprawdzić czy ta komunikacja jest czytelna i zrozumiała. Skoro ktoś zdal te egzaminy to znaczy ze spełnia wymogi. Nie ma co się przejmować komentarzami, Polacy i wschodnia Europa ma mocny akcent i to zawsze kontrastuje z reszta Europy. Proszę się nie przejmować internetowymi „ekspertami”, większość z nich nigdy nie zajdzie tam gdzie Pan. Pozdrawiam

  • Ja również tylko dodam od siebie, że nie ma nawet sensu przejmować się komentarzami wybitnych specjalistów z zakresu lingwistyki z poprzedniego odcinka :D Panie Dariuszu - tak jak Pan powiedział - grunt, że człowiek wyjeżdża za granicę i nie ma żadnego problemu w komunikacji z drugą osobą + czuje się w tym swobodnie.

  • Hehe, akcenty: plthrow.info/my/wideo/unyCk3y2ndqDlI0.html

  • Moim zdaniem język esperanto powinien być w lotnictwie zamiast angielskiego. Język esperanto jest najłatwiejszym językiem do nauki, ma bardzo prostą gramatykę i fonetykę.Prawdopodobnie nie byłoby wiele sytuacji gdzie piloci się nie rozumieją z wieżą tak jak to jest mówione w tym filmie. Podobno języka esperanto można się nauczyć 10 razy szybciej niż angielskiego.

  • Super i ciekawy film. Czekam z niecierpliwością na następny.👍👍👍

  • W którym odcinku znajdę odpowiedź na 3 pytanie

  • Co do angielskiego co niektórych pilotów polecam to: plthrow.info/my/wideo/0paoZZO3s9uenn0.html

  • Panie Darku zazdroszcze zawodu, zazdroszcze angielskiego, odrazu widac że jest pan zawodowcem ale zostal pan zarazem normalnym spoko gosciem który rewelacyjnie podkreslam rewelacyjnie prowadzi kanal turbulencja brawo, robic tak dalej ;-)

  • Gdzie się mówi po angielsku? Gdzie się mówi po polsku? Ani w Wielkiej Brytanii, ani w Polsce! No chyba że w telewizji, czy też radiu/o. Bo na ulicy z pewnością nie!

  • Brawo za olanie hejterów :)

  • nie "umią", tylko "umieją" ;) pozdrawiam serdecznie

  • native speaker to osoba mowiaca w jezyku ojczystym.

    • Cazi Mierz tutaj właśnie widać jak angielski jest super zwięzły, po polsku wychodzi często zbyt dużo słów.

    • Cazi Mierz Definicje znam. Tylko że definicja a tłumaczenie to dwie różne rzeczy, proszę o tłumaczenie, jak powiedzieć to po polsku jednym, dwoma słowami?

  • Kiedy będzie walka w fame MMA z taxi złotówa?

  • w którym odcinku znajde podpowiedz na 3 pytanie

  • Panie Kapitanie. Kilka pytań na gorąco po wylądowaniu: - czy piloci jakoś specjalnie omijają światełka w pasie startowym I drogach kołowania żeby ich niepotrzebnie nie nadwyrężać? - kto zawiaduje ekipą z piaskarek, czy oni mają nasłuch na to na co ma wieża I czy komunikują się że sobą? - kto I na jakiej postawie decyduje czy samolot koluje do rękawa czy na stojanke do autobusu. Czasem rękawów jest pełno wolnych a I tak trzeba jechać autobusem - czy sposób podejścia do lądowania zwany Continuous Descent Approach to domena pilotów PLL LOT, polskich pilotów ogólnie czy w ogóle jest to obecnie nowe podejście do nauki latania?

    • Pierwszymi liniami które eksperymentowały z DCA jeszcze w 2007/2008 to były United Airlines, Japan Airlines i Air New Zealand.

    • Arkadiusz Grabarczyk co do świateł - te które są na poboczu wyraźnie wystają i trzeba je omijać (raczej jazda na poboczu nie jest wskazana!,) te które są w linii centralnej wogole nie dałoby się nawet ominąć.

    • Arkadiusz Grabarczyk Nie, CDA (w USA jest to TA) zostało opracowane teoretycznie ponad 10 lat temu w Stanach i Europie, Airbus i Boeing brali w tym udział bo pewne zmiany w oprogramowaniu były potrzebne, LOT może być kolejnym użytkownikiem tego systemu ale pionierem raczej nie był.

    • @Olasek dziękuję za odpowiedź. Z tymi swiatelkami to się zastanawiam jak jest jeszcze bo ewidentnie czasem czuć je pod kołami. Czy to nie jest w stanie np. wprowadzić samolotu w poślizg? A w kwestii CDA to w lutowym wydaniu pokładowego czasopisma LOT jest artykuł o tym że LOT jest najcichszą linią na Heathrow I że to zasługa wieloletnich szkoleń wykonywania podejścia do lądowania tą metodą w które to szczególnie zaangażowany był/jest kpt. Jarosław Jackiewicz. Stąd moje pytanie czy nie jest to szczególnie nasza LOTowska domena na świecie.

    • Arkadiusz Grabarczyk wiele z tych świateł jest wbudowanych w pas, omijać nie trzeba. Continuous Descent Approach nie ma nic wspólnego z nauka latania ani z PLL LOT, jest to metoda na wykonywanie podejść która zmniejsza zużycie paliwa i zmniejsza hałas, praktykowane tylko na niektórych największych lotniskach (czasami tylko w nocy) ale tez wymaga dodatkowego szkolenia dla pilotów. O ile wiem na żadnym lotnisku w Polsce nie jest to praktykowane, jest praktykowane (czasami) na Heathrow i Gatwick i innych lotniskach.

  • A można brać udział jak nie jest się pełnoletnim? Proszę o odpowiedź

    • @RavMix 🙂

    • Świetnie dzięki!!!

    • Tak.

  • Zawsze się zastanawiam nad jakością radiokomunikacji w słuchawkach pilotów. Potrafię się komunikować w języku angielskim, nie mam problemu z różnymi akcentami, wymowami.. jestem funkcjonariuszem więc korzystam z "Motorolek" codziennie, ale gdy w filmie Pana Darka jest jakiś komunikat przez radio to ledwo co idzie zrozumieć... czy to jakość nagrania czy ogólnie tak kiepsko w tych słuchawkach słychać?

  • Mam pytanie jakie wykształcenie trzeba mieć żeby zostać pilotem, jakie szkoły trzeba skończyć, z jakimi wynikami na testach itp.

    • MrDawellYT „jak zostać pilotem”l, taki odcinek jest na kanale „turbulencja” ;)

  • Jestem lingwistą, więc oglądałem ten odcinek z zawodowym zainteresowaniem. Jasne, trzeba się komunikawać i nie mieć kompleksów. Ale warto też się cały czas uczyć i eliminować swoje błędy. Mówi Pan po angielsku płynnie, ale z bardzo silnym polskim akcentem - żaden problem. Pal też licho błędy gramatyczne - o ile inni Pana rozumieją. To tak jak z polskim - mówi Pan gwarowo "robiOM" zamiast "robiĄ", "normalnOM" zamiast "normalnĄ" itd. Trochę to irytujące, ale i tak wiadomo, co Pan chce powiedzieć. Ważniejsze, że mówi Pan bardzo ciekawie. Natomiast problem jest wtedy, kiedy ten polski akcent supełnie zmienia znaczenie słów. Np. ma Pan kłopot z angielskim dźwiękiem zapisywanym jako th. We wcześniejszych odcinkach kilka razy mowił Pan "trast". Co po angielsku znaczy "zaufanie" (pisane "trust"), a nie "ciąg" (pisane "thrust", a wymiawiane z językiem między zębami). Kontroler na wieży mógłby się zdziwić, gdyby jakiś pilot mu przekazał, że zupełnie stracił zaufanie.

    • Nie odebrałem tego negatywnie :) Do „zobaczenia” na następnych filmach.

    • @turbulencja Dziękuję za odpowiedź. Jestem lotniczym laikiem, a Pan jest dla mnie autorytetem w branży lotniczej, więc wierzę, że mój przykład jest niedorzeczny. Pewnie tak samo oderwana od morskiej rzeczywistości jest stara reklama niemieckiej szkoły językowej - na tamtym filmiku kapitan tonącego statku krzyczy przez radio: "MAYDAY, MAYDAY", a odbierający tę wiadomość człowiek odpowiada z niemieckim akcentem: "NO SIR, IT IS AUGUST DAY". Znowu zmiana planu. Woda zalewa mostek, zdenerwowany kapitan krzyczy: "WE ARE SINKING, WE ARE SINKING!". Na co flegmatyczny Niemiec ziewając pyta: "What are you sinking about?" A serio: Nie było moim zamiarem złośliwe "czepianie się". Gratuluję Panu genialnych filmów (a widziałem wszystkie), pasji i talentu do ciekawego opowiadania o tym, co Pan robi.

    • Paweł Mazur Paweł Mazur Nie podejmuję dyskusji w tematach ogólnych, przedstawia się Pan jako ekspert, wiec pewnie ma Pan racje. Natomiast niedorzecznością przykładu komunikacji z ATC, „wieżą” jak to Pan określa byłby Pan rownież niezwykle rozbawiony będąc odrobine w tym „biznesie”, choćby dlatego, ze słowa trust i thrust w ogóle nie występują w tej komunikacji :) Czyż nie jest tak, że w języku angielskim (i nie tylko) wiele jest słów które brzmią bardzo podobnie nawet w ustach lingwisty, a to o jakie słowo chodzi wynika jedynie z kontekstu. Pozdrawiam

  • Bardzo fajny wstep do komunikacji w lotnictwie. Mam nadzieje, ze rozwiniesz o keyword/keyphrase use. Tu sa bardzo ciekawie historie zwiazane z poprawa bezpieczenstwa, na przyklad take off/departure po Teneryfie, declaring fuel emergency po Aviance 52, instrukcje dla obslugi naziemnej po Turkish 981

  • "Audycja zawierała lokowanie produktu" :) Serdecznie pozdrawiam Panie Darku.

  • Mam wrażenie że matura podstawowa z języka angielskiego jest trudniejsza od testów ICAO. Pozdrawiam Pana kapitana. Świetny filmik jak zawsze.

  • Witam proszę nagrać coś na temat ufo niewyjaśnionych obiektów latających był by to napewno ciekawy odcinek :) pozdrawiam

  • To jak było w tym Smoleńsku? Ktoś rozumiał co się do niego mówi z ziemi, czynie?

  • w Polsce mamy pewien problem odnośnie nauki języków obcych w szkołach, mianowicie, nastawione są mocno na gramatykę, w zasadzie wychodzisz od gramatyki a później są zadania na końcu zaś jak starczy czasu to konwersacja, a i tak wszyscy nie dadzą rady w 45 minutach porozmawiać. po takiej nauce może i znasz gramatykę ale w realu jesteś zazwyczaj nieosłuchany i nieobyty z językiem i w normalnym kontakcie z obcokrajowcem będą problemy. Nie lubię tego że w naszym społeczeństwie mamy trochę taką przypadłość oceniania lub mówiąc wprost wytykania stopnia zaawansowania języka u innych - a niestety spotkałem się z tym, z kolei nigdy nie spotkałem się aby obcokrajowiec z którym rozmawiasz oceniał twój jeżyk w rozmowie, nawet jak jest lepszy od ciebie i masz z czymś problem to stara się pomóc a nie oceniać ;))))

    • Witam rowniez z Irlandii.wlasnie czytam komenty o znajomosci jezyka.Ucza w szkolach w Polsce tego angielskiego ksiazkowo a i tak Polacy przyjezdzaja do UK czy USA lub Irlandii i w wiekszosci jest tak ze ich mowa to tragedia.Zycie szybko weryfikuje znajomosc ich angielskiego.Mieszkam poza Polska 25 lat a ostatnie 18 lat w Irlandii.ilu spotkalem Polakow to zawsze bylo to samo ze nie znam angielskiego albo ise boje mowic.Zawsze im mowilem nie boj sie mowic.musisz mowic.nawet byle jak.Irlandczyk nie bedzie sie z tego smial.Mow kali robic kali mowic a po pewnym czasie zaczniesz poprawnie wymiawaic slowa jak i skladac poprawnie zdania.

    • Zgadzam się z Panem w każdym wyrazie. Mieszkam w Irlandii długo i wiem, że jeśli ktoś chce zrozumieć, to zrozumie. A jeśli nie chce pewnie jest naszym rodakiem. Tak właśnie chcemy być lepsi od Oryginału. Mówię dosłownie. Jakiś czas temu znajomy z Polski wyśmiewał rodowitego Irlandczyka że ten nie mówi czysto po angielsku. I ten mój znajomy wcale go nie rozumie ale rozumie jak mówią Amerykanie. Trochę tak jakby ktoś wyśmiewał naszego Górala,, Ślązaka, Kaszuba. Tak na marginesie. Coś w nas jest lubimy wywyższać się kosztem innych. Ahh.

  • Panie Darku, a to nie jest tak, że przepisy dopuszczają komunikowanie się w języku narodowym w danym kraju? Bo jeśli tak to Francuzi nie popełniają błędu. A z kolei w komunikacji w Polsce moim zdaniem tego brakuje, u nas mamy maksymalnie "cześć" po polsku, a przecież Polacy nie gęsi.

    • erykko1 przepisy dopuszczają bo przecież nie ma mechanizmu kar, itp. Jak kontroler i pilot chcą mówić w ich języku nikt na świecie im nie zabroni. Jednak jest to wyraźnie odradzane w przepisach ICAO zwłaszcza na lotniskach gdzie jest spory ruch międzynarodowy. Nawet na tych pomniejszych lotniskach mogą być piloci którzy nie rozumieją francuskiego, itp. Piloci lubią rozumieć i wiedzieć co się dookoła nich dzieje bo to daje lepszy obraz sytuacji, zwiększa bezpieczeństwo. Zreszta takie „wyskoki” w języku narodowym w krajach „cywilizowanych” są rzadkie, olbrzymia większość trzyma się angielskiego, wystarczy posłuchać.

  • Sama prawda :) Hiszpanie i Anglicy dwie narodowosci co nic nie umieja w innym jezyku wydukac. Anglicy sami czesto debatuja jak cos powiedzec a zdanie typu "you was..." to wcale nie rzadkość :) Pozdrawiam

  • Filmik linkowany przez Pana - genialny. More please.

  • A co jeśli chodzi o fizyke i matematyke? Jesli jestem przeciętna z tych przedmiotów ale angielski jest na dobrym poziomie to mam jakies szanse na zostanie pilotem ? Mam 15 lat ale lotnictwo i samoloty to moja pasja a zostanie pilotem to moje największe marzenie...

    • Fizyka i matematyka nie jest potrzebna ale nie mozna byc idiota w tych dziedzinach, duzo bardziej potrzebna geometria.

  • Bardzo sympatycznie odbieram dzisiejszy odcinek. Życzę wytrwałości w zdobywaniu kolejnych, prawdziwych fanów Pańskiego kanału;)

  • Dobry wieczór, w moim zawodzie istnieje tzw. Standard Vocabulary, czyli ustandaryzowane konstrukcje językowe do użycia w sytuacjach, kiedy wymagana jest precyzja komunikacji, albo istnieją inne czynniki wpływające na efektywność komunikacji, na przykład słaba znajomość mówionego języka angielskiego. Jest tych formułek kilkadziesiąt i należy wykuć je na pamięć. Wbrew pozorom, całkiem często przyszło mi korzystać z SV, zwłaszcza w tzw. Shore Based Pilotage, to jest w sytuacji, kiedy z jakichś powodów pilot portowy nie może dotrzeć na statek i wtedy proponuje Shore Based Pilotage, podając kursy i inne komendy przez VHF i wtedy użycie SV jest obowiązkowe. Oglądając Pańskie filmy i słuchając komunikacji radiowej, odnoszę wrażenie, że w lotnictwie także korzystacie ze swojej wersji SV, powiedziałbym nawet, że w dużo większym zakresie. Pozdrawiam, keep up good work.

    • Oczywiście, chociażby dokument DOC-4444. Pozdrawiam

  • Witam Panie Kapitanie, taka rozkmina po dziwnych komentarzach. proszę się nie przejmować tym - Polacy tak już mają, że uwielbiają leczyć swoje kompleksy na cudzych profilach, kontach lub tak jak u pana - na turbulencji! Zazwyczaj są to ludzie zakompleksieni, bez ambicji i jakichkolwiek aspiracji i to swoje rozgoryczenie wylewają na innych a zwłaszcza na osoby publiczne takie jak pan. To właśnie mnie dziwi, że zarzucają coś osobie, która poświęca swój czas, i ogromną wiedzę aby w przejrzysty sposób, zwykły laik mógł poczuć tą pasję i odpowiedzialną i niebezpieczną pracę! Ja doskonale rozumiałem co Pan i Katarzyna mówiliście, więc nie wiem po co ludzie się prują na Pana kanale - może to ci, dla których język polski, jest typowym językiem obcym! A jak znają jakiś inny obcy język - to od tłumaczenia, ręce ich bolą!Pozdrawiam

  • Witaj!

  • Dzięki za kod rabatowy do supermemo w jednym z filmików. Niedawno kupiłem sobie kurs angielskiego o 3 dyszki taniej. Pozdrawiam Panie Darku

  • Super odcinek, bardzo motywujące i oby tak dalej :)

  • Stara reklama ale może pasować:

  • no dobra ja mogę obliczyć, ale jaki był zero fuel weight, i jaki CI?

  • Panie Darku, nie ma co się przejmować durnymi komentarzami. W początkowych filmach mówił Pan o supermemo, faktycznie świetny system, polecam. Pozdrawiam Kapitanie serdecznie.

  • Właśnie moim zdaniem najtrudniejsza jest ta komunikacja przez radio, o ktorej Pan mówi (zakłócenia, przesterowania, itp.) - czy Pan zawsze wszystko rozumie? Czy pilot może poprosić o powtórzenie? Co w przypadku, gdy obaj piloci nie rozumieją, co się do nich mówi przez radio? :O

  • Panie Kapitanie, dobry odcinek jak zawsze. Pod tym poprzednim też dałem pozytywny komentarz. O tych dobrych komentarzach Pan nie wspomina. Myślę że jak by się skupić na tych dobrych to na te mniej pozytywne już by czasu nie starczyło. 😀 Z mojej strony to ja nie lubię odmieniać zagranicznych imion na polski- ale to oczywiście Pana sprawa jak to robi. 😀 Jak zwykle pozdrawiam i do zobaczenia 😁

  • To prawda anglik anglika nie rozumie wystarczy z posluchac anglika z North Yorkshire : masakra!

  • Jak zwykle Polak musi wszystko najlepiej znać, umieć i potrafić. W komunikacji lotniczej dokładnie to samo. Wszyscy dookoła mają w poważaniu, ale Polak w skali 1-6 musi mieć 7. Amerykanie w ogóle mają głęboko w 4 literach reguły w lotnictwie, np. 9 - najner, 3 - tree i wiele innych takich przypadków. W USA dopiero są numery jak posłucha się wieży na jakimkolwiek lotnisku w USA. Francja to już w ogóle inna bajka. Ich język najważniejszy i to problem tego, który ich nie rozumie. Do Polski Ukraina zaczęła napływać, to reklamy po rusku zaczęły pojawiać się w radiu, w gazetach, startery do telefonów po ichniemu. Polak zawsze dąży do samozatracenia.

    • lukiszyszka latam w Stanach od lat, kontrolerzy bardzo profesjonalni.

  • Panie Darku, prosze sie nie przejmowac, to jest polska mentalnosc, a w szczegolnosci tych, ktorzy albo nie umieja wogole jezyka, albo wyuczyli sie w szkole z twarda gramatyka i kilkoma slowkami. Ci pierwsi mogo byc troche zazdrosni, bo nie umieja, tym drugim juz wlacza sie implus do krytyki, bo sami pozjadali wszystkie rozumy. Najlepiej to widac jak Ci pierwsi i Ci drudzy musza sie dogadac z obcokrajowcem i zadne z nich nie jest w stanie zrozumiec co sie do nich mowi. A kumatych pozdrawiam i mowmy po angielsku tak by sie dogadac. Mieszkam w Anglii i oni sami nie potrafia pisac i mowic gramatycznie. Dogadac sie mozna ze wszystkimi, gdy brakuje jakiegos slowa zawsze uzywajcie "get" hehehe Pozdrowionka Kapitanie i Widzowie P.S. Napisalem ten komentarz i edytowalem zanim przejrzalem caly film, zaraz na poczatku. Nie chce usuwac, bo tak nie bardzo, ale wlaciwie powiedzial Pan wszystko w pozniejszym czasie. Moze sie pospieszylem moze nie, ale nie napisalem tez chyba o co tak naprawde chodzi...

  • niech się uczą jez.ang.jak chcą ogladać ja sie nauczyłem.zaczałem od bajek.Pozdrawiam z Londynu gdzie mieszkam i pracuje od 10 lat

  • Panie kapitanie-dziękuję .W załączeniu film/skecz jak brytyjczycy mówią po angielsku plthrow.info/my/wideo/soOldpWuttKtlpc.html

  • Brawo za świetnie nagrany materiał ,konkretnie i rzeczowo.Krytyką nie warto się przejmować .Ten kto nie był za granicą i nie próbował się komunikować nigdy nie zrozumiem problemów występujących w komunikacji międzynarodowej."Englisz" różnych narodowości jest tak zróżnicowany ,że folklor w komunikacji musi występować :)

  • Lubię posłuchać sobie rozmów kontrolerów z pilotami :)

  • Kiedy vlogi z samolotu

  • filmik z linka świetny :D pamiętam swoją pierwszą rozmowe kwalifikacyjną w Irlandii w 2005 roku. siadam, słucham kobiety... "co?! NIE tego angielskiego uczyli nas w szkole i na kursach". a potem praca na budowach i rozmowy z irlandzkimi robotnikami... hilarious :D ale z czasem się człowiek osłuchuje.

  • Moim zdaniem, jeśli na danej częstotliwości jest załoga, która nie mówi w miejscowym języku, cała komunikacja powinna się odbywać po angielsku. Nie chodzi tu o zwykłą kurtuazję, ale o to, że inne załogi mogą łatwiej wychwycić błąd kontrolera, zły reedback, lub o coś ewentualnie dopytać. Z tego co słyszę, tak nieformalnie działa komunikacja w Polsce i jest to według mnie bardzo bezpieczna praktyka. Pilotem nie jestem, chętnie poznam zdanie profesjonalisty ;-) Jeśli chodzi o osłuchanie się w komunikację radiową polecam kanał vasaaviation, czy jakoś tak. Gość zbiera nagrania z ciekawych sytuacji na całym świecie, dorabia do tego wizualizacje i napisy.

  • Filmik z komentarza rozwala system :D

  • WITAM PANIE DARKU, to się teraz porobiło: 6 lutego, Białka Tatrzańska, ZLOT MIŁOŚNIKÓW LOTNICTWA I PAŃSKIEJ SKROMNEJ OSOBY. POZDRAWIAM.

  • Kiedyś jeden z pilotów opowiadał mi, że Francuzi z wieżą kontroli rozmawiają tylko po francusku. Myślałem że to bujda, ale Pan potwierdził, że niestety tak jest...

    • niestety taki to naród że nie bardzo chcą rozmawiać po angielsku. Z jednej strony to jest dobre a z drugiej nie bardzo. Do nas jak ktoś przyjeżdża to się nie uczy polskiego żeby się z nami dogadać, bo ma to gdzieś, on mówi po angielsku i to my musimy się martwić żeby się z nim porozumieć

  • Da się jakoś przełożyć poziom ICAO lvl 4 na poziomy zaawansowania wg Rady Europy? A1/A2/B1/B2/C1/C2?

  • Pozdrawiam serdecznie Pana Kapitanie ,bardzo ciekawe, i dodam że j.angielski do wymowy nie jest trudny ale do słuchania i zrozumienia Angelika to jest trudny😉😊❤