(95) Turbulencja na drodze... B737MAX w naszych samochodach?

Opublikowany 25 mar 2019
#kapitandariusz #turbulencja
Turbulencja sklep turbulencja.pl
Uzupełnienie odcinka o sytuacji z Boeingami 737MAX w kontekście motoryzacji.
Patronite patronite.pl/Turbulencja
Facebook tturbulencja/
Grupa zamknięta groups/491252114713189/
Instagram turbulencja_kapitandariusz

Komentarze

  • im więcej protez intelektu (komputerów) tym głupsi stają się ludzie. Proces ten postępuje przerażająco szybko. Wprowadzanie systemów ułatwiających życie musi być z głową. Dopiero jak ktoś potrafi perfekcyjnie żyć w trybie manualnym powinien mieć prawo do używania protez intelektu!

  • Ciekawe. Znam odcinek z twoim samochodem. Ciekawe dlatego, że od 2002 roku mam przyjemność jeździć bezawaryjnymi samochodami koncernu tego koncernu. W 2012 roku miałem kolizję (nie z mojen winy), samochód był naprawiany w serwisie, dostałem samochód zastępczy, benzynowy (mój diesel w serwisie) nie ta sama marka ale model odpowiadający yemu z drugiej marki w tym koncernie. Mieszkam w górach, zwierzaki często robią niespodziani, a człowiek często się spieszy i wydawało mi się wtedy, że właśnie występuje pewna zwłoka w reakcji. Nie przejąłem się tym zbytnio, bo auto nie moje, ale może to było to samo. Niemniej jednak, dziś pdodukty tego koncernu (specjalnie nie ujawniam, bo możesz tego nie chceć) na przestrzeni zaledwie kilkunastu lat rozwinęły się tak szybko, tak dobrze i dotarły na tak wysoki poziom wykonania i komfortu jednocześnie utrzymując konkurencyjne ceny, że to aż zdumiewające patrząc na to, co dzieje się obecnie w motoryzacji, dodatkowo są w czołówce bezawaryjności. Kumaci domyślą się o jakim koncernie mówię 😉

  • Świetny materiał Panie Dariuszu ze wszystkim w 100% się zgadzam poza jednym stwierdzeniem 19:50 "że komputery nie są złe". Z zasady są dobre ale jest mnóstwo udowodnionych przykładów przez NTSB gdzie komputer samolotu poprzez podawanie błędnych informacji o stanie samolotu lub poprzez zaprogramowany błędnie algorytm nie pozwalał pilotowi zrobić czegoś niestandardowego co miało uratować samolot a w mniemaniu komputera doprowadzić do katastrofy, której w mniemaniu komputera próbował zapobiec. Po tych wypadkach zaczęto się zastanawiać czy komputer powinien poprawiać człowieka czy człowiek poprawiać komputery? Kto powinien mieć ostatnie prawo decyzji w samolocie komputer czy człowiek? Doszli do wniosku, że zbyt często komputer się myli i to człowiek (pilot) powinien mieć ostatnie słowo w samolocie i nie może być tak, że komputer nie pozwoli pilotowi na jakiś manewr. Tutaj nie poruszył Pan w ogóle tego tematu ani nie podał żadnych przykładów - brak przygotowania czy wstęp do dalszej serii odcinków komputeryzacja w lotnictwie? Zakładam to drugie, bo nie wierzę aby miał Pan jako pilot i kapitan samolotu mniejszą wiedzę ode mnie pasjonata wypadków lotniczych. Tak więc czekam na obszerniejsze poruszenie tego tematu a jeśli zabraknie przykładów to proszę o kontakt to podsunę jakieś przykłady z historii lotnictwa na temat poważnych błędów komputerów. *Samolot A350-941 - agencja EASA nakazuje każdy samolot co 149h zrobić twardy restart głównego komputera w przeciwnym wypadku grozi "całkowitą lub częściową awarią wybranych systemów i awioniki". Trainning Manul A350-900 (Page 8) linii Delta Airlines opisuje ten problem i przestrzega pilotów, prawdopodobnie chodzi o możliwość przepełnienie bufora magistrali danych protokołu ARINC 429 do komunikacji modułów CPIOM z jednostkami CRDC. *Model A350-941s - nie posiada już tej wady ;) *A380 (Quantas 32) wyposażony w słynny ECAM. Najbardziej skomputeryzowany samolot pasażerski na świecie wyposażony w 250 tyś. czujników kontrolujących jego lot. Prawdopodobnie rozbiłby się z ok 500 pasażerami na pokładzie z powodu lawiny komunikatów systemu ECAM gdyby nie fakt, że w kabinie było wyjątkowo 5 pilotów.

  • Panie Darku święta racja komputery są nieomylne ale pod warunkiem, że czynnik ludzki nie zawiedzie ( programista nie zrobi błędu w oprogramowaniu ) . Nie istnieją autonomiczne samochody bo już zakazane zostały przez śmiertelne wypadki z ich udziałem, tak samo jest z samolotami co sam pan mówił w odcinku o początkach rodziny samolotów A320 gdy producent uznał w końcu wyższość pilota nad systemami maszyny sterowanymi przez komputer. Dywagował bym z powiedzeniem, komputery wyprowadzają z poślizgu, może utrudniają doprowadzenie do takowego ale nie wyprowadzą auta z poślizgu. Czarne skrzynki w nowych autach powinny być obowiązkowe skończyły by się przekręty producentów aut. czasy zwłoki zadziałania ABS przy automacie to milisekundy nie do wyczucia przez kierowcę. Różnice w działaniu hamulca miedzy dieslem który ma vacu-pompę a silnikiem benzynowym gdzie podciśnienie brane jest z kolektora dolotowego potwierdza tylko fakt, iż problem leżał w podciśnieniu. W większości aut system ABS działa od jakiejś określonej przez producenta szybkości. Wobec czego na rolkach stacji diagnostycznej taki problem jest prawie nie do wykrycia. Od dawna wiadomo, że w niektórych skrajnych przypadkach układy ABS wydłużają drogę hamowania zamiast ją skracać. Pozdrawiam

  • Panie Dariuszu, jak mnie Pan teraz zaimponował swoją mądrością. Nigdy bym nie wpadł na to aby robić takie pomiary. Brawo za udowodnienie producentowi tego, że popełnił gdzieś błąd w projektowaniu :) . Ale w trakcie filmu tak żem cosik czuł, że wezmą od Pana ten felerny samochód bo był Pan dla nich "nie wygodnym" klientem ha ha. Jeszcze raz Brawo. Pozdrawiam

  • plthrow.info/my/wideo/sauRZ6q0rriIdXU.html

    • plthrow.info/my/wideo/0mh2pnmtqs5toZ8.html

  • No i który ten odcinek o paliwie? Te tytuły raczej krajoznawcze są, a mnie to nie interesuje, wolę techniczne sprawy. Proszę o bardziej szczegółowe tytuły!

  • Wow! Świetny materiał. Z tym dochodzeniem prawdy w aucie to super inicjatywa.

  • Ma pan głowę na karku ✌️

  • W nowych samochodach jest m.in. coś takiego jak asystent pasa ruchu i asystent hamowania . Zarówno jedno jak i drugie działa w następujący sposób ; - działa,nie działa,działa,działa,nie działa,działa... Kierowca kupujący taki samochód,siłą rzeczy WIE, o istnieniu tychże systemów,i to ,jest tutaj kluczowe,dlatego że ta informacja zostaje mu w głowie,siłą rzeczy zostaje... i teraz w momencie kiedy systemy te działają tak jak wyżej napisałem czyli w kratkę ,to jednak kierowca nadal ma w głowie info że on ma coś ,ale tak naprawdę ma to nie zawsze . Czyli w efekcie dołożono kierowcy kolejny problem który na bieżąco analizować ,co jest oczywiście nie realne do realizowania. Co to znaczy w praktyce ? Otóż asystent pasa ruchu działa tylko tam gdzie są odpowiednio pomalowane pasy wzdłużne...no i nie może to być zima... tzn kierowca powinien w praktyce analizować każdy kilometr drogi i mieć niejako w głowie czy akurat na tej drodze raczej zadział system czy może nie ...Kto tak robi ? Oczywiście nikt ! Czyli mamy w aucie coś ,na co podświadomie liczymy,jednocześnie powoduje to w sposób naturalny ,czy wręcz niezależny od nas osłabienie czujności ( a odwrócę się poprawić marynarkę na wieszaku ,mam asystenta to w razie Wu zareaguje) ...no nie,i jeszcze raz nie .Tak samo jak i asystent hamowania ,może zadziała może nie, a w głowie jest że to jest - jak jest ,jeśli jest ,nie jest ,nie jest ,jest . Jeśli coś działa w taki sposób to należało by przyjąć że tego po prostu NIE MA i koniec kropka ! Można sobie sprawdzić jak niejaki Pertyn Ględzi (dziennikarz motoryzacyjny ) testuje asystenty hamowania- na bodaj 5 testowanych aut (z górnej półki) zadziałał TYLKO jeden ! I to w IDEALNYCH warunkach ! to jest po prostu SZOK!!! I dalej - gdzie jest problem ? Problemy są dwa - - cirka 90% ludzi myśli zero-jedynkowo -ludzkość od pewnego czasu wykreowało nowego boga który nazywa się -ZYSK ! Większość ludzi z góry zakłada że wszelki nowości ,mało tego nowości które są certyfikowane i homologowane -to coś co musi działać . Błąd -nowy bóg -ZYSK- mówi że wcale nie. Ale to już wymaga dołożenia JEDNEJ zmiennej do zero-jedynkowego myślenia,i tego większość ludzi już nie jest w stanie ogarnąć lub zwyczajnie się nie chce. Poważnym błędem jest tez ślepe wierzenie w NOWE,iż co nowe to nowe itd. Błąd- to tak było kiedyś ,dziś już tak nie jest .I mamy takie sytuacje ze 20sto letnia pralka będzie nadal pracować a 2u letnia wymaga już drogich napraw .Mamy akcje kiedy jeszcze 20-25 lat temu marzyliśmy o zachodnich autach które bez problemu dojeżdżały do 500tyś km ale dziś już tak nie jest,mamy sytuacje kiedy grube dziesiątki tyś wydane na NOWE auto są po prostu nam kradzione /sprzeniewierzone -ponieważ otrzymujemy auto które nie działa tak jak nam wmówiono,tj .systemy tylko pozornie są i działają (np klima,abs,asystenty -które wykonane z najtańszych komponentów po prostu TYLKO są, a ich działanie jest wielce problematyczne,oczywiście klient , a właściwie po prostu FRAJER,tylko za nie płaci) . Ilość wypadków spowodowanych przez tą pozorną nowoczesność - jest z pewnością olbrzymia,ale można powiedzieć dokładna liczba nie do ustalenia,bo czarna skrzynka musiała by być nie tylko w samochodzie ,ale i w głowie - frajera. Pozdrawiam rozsądnych ludzi ,którzy nie myślą zero-jedynkowo. Jeszcze na zakończenie. Jeśli komuś zdarzyło się że asystent taki czy inny uratował mu skórę ,to zapewne już na zawsze zostanie zatwardziałym wyznawcą ,w ciemno i absolutnie bez krytycznie.Tymczasem prawda jest taka że AKURAT dany system trafił w wielkiej niewiadomej i rozległym prawdopodobieństwie ,w - -DZIAŁA ! Tylko że rozsądni ludzie dopowiedzą sobie- AKURAT TU I TERAZ,DZIAŁA. A po za tym wiem,jestem świadom,że wcale nie musi tak być zawsze i wszędzie/ . I już absolutnie na koniec-jest coś takiego jak system start-stop... Czy może być coś bardziej durnego ??? Chyba nie. Dla kogo to jest ? Bo na pewno nie dla ekologii,są w necie odpowiednie wyliczenia,jak gigantyczne straty przynosi to środowisku,no i oczywiście jak gigantyczne zyski przynosi to korporacjom...

  • W nowych samochodach jest m.in. coś takiego jak asystent pasa ruchu i asystent hamowania . Zarówno jedno jak i drugie działa w następujący sposób ; - działa,nie działa,działa,działa,nie działa,działa... Kierowca kupujący taki samochód,siłą rzeczy WIE, o istnieniu tychże systemów,i to ,jest tutaj kluczowe,dlatego że ta informacja zostaje mu w głowie,siłą rzeczy zostaje... i teraz w momencie kiedy systemy te działają tak jak wyżej napisałem czyli w kratkę ,to jednak kierowca nadal ma w głowie info że on ma coś ,ale tak naprawdę ma to nie zawsze . Czyli w efekcie dołożono kierowcy kolejny problem który na bieżąco analizować ,co jest oczywiście nie realne do realizowania. Co to znaczy w praktyce ? Otóż asystent pasa ruchu działa tylko tam gdzie są odpowiednio pomalowane pasy wzdłużne...no i nie może to być zima... tzn kierowca powinien w praktyce analizować każdy kilometr drogi i mieć niejako w głowie czy akurat na tej drodze raczej zadział system czy może nie ...Kto tak robi ? Oczywiście nikt ! Czyli mamy w aucie coś ,na co podświadomie liczymy,jednocześnie powoduje to w sposób naturalny ,czy wręcz niezależny od nas osłabienie czujności ( a odwrócę się poprawić marynarkę na wieszaku ,mam asystenta to w razie Wu zareaguje) ...no nie,i jeszcze raz nie .Tak samo jak i asystent hamowania ,może zadziała może nie, a w głowie jest że to jest - jak jest ,jeśli jest ,nie jest ,nie jest ,jest . Jeśli coś działa w taki sposób to należało by przyjąć że tego po prostu NIE MA i koniec kropka ! Można sobie sprawdzić jak niejaki Pertyn Ględzi (dziennikarz motoryzacyjny ) testuje asystenty hamowania- na bodaj 5 testowanych aut (z górnej półki) zadziałał TYLKO jeden ! I to w IDEALNYCH warunkach ! to jest po prostu SZOK!!! I dalej - gdzie jest problem ? Problemy są dwa - - cirka 90% ludzi myśli zero-jedynkowo -ludzkość od pewnego czasu wykreowało nowego boga który nazywa się -ZYSK ! Większość ludzi z góry zakłada że wszelki nowości ,mało tego nowości które są certyfikowane i homologowane -to coś co musi działać . Błąd -nowy bóg -ZYSK- mówi że wcale nie. Ale to już wymaga dołożenia JEDNEJ zmiennej do zero-jedynkowego myślenia,i tego większość ludzi już nie jest w stanie ogarnąć lub zwyczajnie się nie chce. Poważnym błędem jest tez ślepe wierzenie w NOWE,iż co nowe to nowe itd. Błąd- to tak było kiedyś ,dziś już tak nie jest .I mamy takie sytuacje ze 20sto letnia pralka będzie nadal pracować a 2u letnia wymaga już drogich napraw .Mamy akcje kiedy jeszcze 20-25 lat temu marzyliśmy o zachodnich autach które bez problemu dojeżdżały do 500tyś km ale dziś już tak nie jest,mamy sytuacje kiedy grube dziesiątki tyś wydane na NOWE auto są po prostu nam kradzione /sprzeniewierzone -ponieważ otrzymujemy auto które nie działa tak jak nam wmówiono,tj .systemy tylko pozornie są i działają (np klima,abs,asystenty -które wykonane z najtańszych komponentów po prostu TYLKO są, a ich działanie jest wielce problematyczne,oczywiście klient , a właściwie po prostu FRAJER,tylko za nie płaci) . Ilość wypadków spowodowanych przez tą pozorną nowoczesność - jest z pewnością olbrzymia,ale można powiedzieć dokładna liczba nie do ustalenia,bo czarna skrzynka musiała by być nie tylko w samochodzie ,ale i w głowie - frajera. Pozdrawiam rozsądnych ludzi ,którzy nie myślą zero-jedynkowo. Jeszcze na zakończenie. Jeśli komuś zdarzyło się że asystent taki czy inny uratował mu skórę ,to zapewne już na zawsze zostanie zatwardziałym wyznawcą ,w ciemno i absolutnie bez krytycznie.Tymczasem prawda jest taka że AKURAT dany system trafił w wielkiej niewiadomej i rozległym prawdopodobieństwie ,w - -DZIAŁA ! Tylko że rozsądni ludzie dopowiedzą sobie- AKURAT TU I TERAZ,DZIAŁA. A po za tym wiem,jestem świadom,że wcale nie musi tak być zawsze i wszędzie/ . I już absolutnie na koniec-jest coś takiego jak system start-stop... Czy może być coś bardziej durnego ??? Chyba nie. Dla kogo to jest ? Bo na pewno nie dla ekologii,są w necie odpowiednie wyliczenia,jak gigantyczne straty przynosi to środowisku,no i oczywiście jak gigantyczne zyski przynosi to korporacjom...

  • Ostatnio ten kanał znalazłem i musze przyznać że powoli sie uzależniam :-)

  • Dla mnie podstawowa różnica pomiędzy samolotami a samochodami jest taka, że piloci dosyć rygorystycznie przestrzegają procedur bezpieczeństwa a kierowcy to chyba ciężko spotkać jednego, który zawsze jeździ zgodnie z przepisami. Kolejna kwestia to stan techniczny wielu samochodów, także różowo to nie wygląda na tle lotnictwa. Mamy także znaczną liczbę kierowców jeżdżących pod wpływem alkoholu, czasem narkotyków, takich, którzy nie są odpowiednio wypoczęci, takich, którzy są chorzy, takich, którzy mają problemy psychiczne. Gdyby przenieść standardy, które mają miejsce na drogach do lotnictwa, to nie dwa samoloty by się rocznie rozbijały, ale setki, a najpewniej poszłoby to w tysiące. Odsetek katastrof wywołanych wadliwą konstrukcją byłby niemal niezauważalny na tle tych wywołanych nieodpowiedzialnym zachowaniem, przestarzałym sprzętem, kiepską kontrolą techniczną. Idea komputeryzacji samochodów obecnie skupia się na eliminowaniu niewłaściwych zachowań, czyli głównych i najczęstszych przyczyn wypadków drogowych, czyli nawet nie chodzi o to, aby samochód robił wszystko za kierowcę, co o to, aby kierowca nie robił głupich rzeczy. Byłoby wspaniale, gdyby każdy jeździł zgodnie z przepisami a jedynym jego zmartwieniem byłoby, aby nie zawiódł sprzęt, aby mógł wtedy przejąć kontrolę nad pojazdem. Niestety to dosyć abstrakcyjna wizja motoryzacji i według mnie chcąc ograniczyć drastycznie wypadki drogowe jesteśmy skazani na komputeryzację. Pozdrawiam :)

    • taaa....komputer w samochodzie który bez powodu przyblokuje ci koło i walniesz w drzewo

  • No cóż, problem nie jest na ogół z systemami w samochodach co z ludźmi którzy się do nich przyzwyczajają... Bardzo szybko tracą wyczucie kiedy zbliżają się do granicy bezpieczeństwa i co rusz się do niej zbliżają.. Aż w końcu ją przekraczają i systemy umywają "ręce". Bo nie są w stanie przy warunkach granicznych przewidzieć sytuacji, że zaraz może być jeszcze z nimi gorzej. I wtedy się poddają...

  • Mądrego człowieka to aż miło posłuchać.

  • Jestem mechanikiem samochodowym. Nie we wszystkim się z Panem zgadzam, ale w większości ma Pan rację! Jestem pod wrażeniem Pana wiedzy technicznej. Pana film daje do myślenia. Rzeczywiście mało kto kwestionuje zawodność układów elektronicznych w samochodach po różnych zdarzeniach drogowych, sam nigdy o tym nie myślałem. Dziękuję za Pana filmy👍

    • mechanikiem! Czyli nie znasz się na oprogramowaniu komputerów w samochodach

  • Co do problemu z opóźnionym działaniem hamulca, ciekawe że nikomu z mechaników nie przyszło do głowy sprawdzić zawartość wody w płynie hamulcowym. Nie w zbiorniczku, tylko przy zaciskach. Poza tym, benzyniaki nie potrzebują pompek do podciśnienia, bo w kolektorze ssącym serio jest wystarczające. Przynajmniej w tych benzyniakach, które mają normalną przepustnicę. Taka ciekawostka: miałem kiedyś BMW540 E34 w automacie z 1995 roku. W 2014 hamowanie miał takie, że odklejało twarz od czaszki i to bez opóźnień. :) A jeśli chodzi o komputeryzację pojazdów, jako elektronik i informatyk zarazem ujmę to tak: nie ufam. Samochodem jeżdżę tak, żeby nie nawet ABS nie miał co robić.

    • a masz ABS?

    • @turbulencja dziękuję za wyjaśnienie :)

    • Szanowny Panie, jest Pan bardzo do tylu :) Jest cała masa samochodów benzynowych z pompą podciśnienia... nowoczesne układy hamulcowe wymagają precyzyjnego, przewidywalnego i wydajnego źródła „energii” ....

  • Różnica jest taka, że kiedy w samochodzie się coś zepsuje, to (zazwyczaj) można się zatrzymać, wezwać lawetę i opowiedzieć w serwisie co się działo, a oni mogą wsiąść, przejechać się i sprawdzić. Dwa razy odpadło koło w samochodzie, którym jechałem i nic mi się nie stało. Nie musiałem się nawet katapultować. Raz zdarzyło mi się nawet wypaść z jadącego samochodu, bo nie domknąłem drzwi. Podejrzewam, że będąc w powietrzu potrzebowałbym więcej szczęścia, niż trzeba trzykrotnego wylosowania szóstki w LOTTO, żeby to przeżyć. Lecąc samolotem, w razie awarii , trzeba jeszcze wylądować, a i mało kto będzie chciał latać, żeby sprawdzić, co jest nie tak. Ponieważ awarie samolotów częściej kończą się bardzo źle, konieczne są czarne skrzynki, aby kolejnym problemom skutecznie zapobiegać. W przypadku samochodów nie są one standardowym wyposażeniem, a to między innymi dlatego, że to po prostu kosztuje, podnosząc cenę samochodu i zmniejszając atrakcyjność oferty nie dając kierowcy w zasadzie nic w zamian. Czarna skrzynka potrzebowałaby też stałego dopływu sporej ilości danych, bo kiedy coś się dzieje, dzieje się szybko. Magistrale CAN mogłyby się po prostu zatkać. Pamięci też nie muszą wytrzymać ciągłego nadpisywania danych przez czas życia samochodu. A przecież użytkownikowi nie będzie zależało na wymienianiu czarnej skrzynki co jakiś czas, skoro nic mu to nie daje. Bez niej auto jeździ tak samo. Poszczególne komputery w samochodzie - a jest ich coraz więcej - mają jednak coraz częściej jakieś bufory do logowania ich działania właśnie w celu diagnostyki i zbierania danych do wykrywania i usuwania błędów w oprogramowaniu. Jest to kwestia naturalnego rozwoju technologii. Pojawia się też w samochodach odmiana ethernetu i światłowody, więc i z przesyłem danych będzie coraz lepiej. Za to samochody autonomiczne sterowanie są już nie tyle algorytmami, co sztuczną inteligencją. To nie jest utopia, a przyszłość. I wtedy czarne skrzynki będą nawet nie tyle obowiązkowe, co konieczne, a dane z nich będą wysyłane pewnie nie tylko w razie wypadków, ale też kiedy zdarzy się sytuacja, która "mózg" samochodu "zaskoczy" - aby producent mógł swoje sztuczne sieci neuronowe douczyć. Taki "mózg" wciąż nie będzie nieomylny, ale będzie miał doświadczenie milionów godzin jazdy po drogach - a może i bezdrożach - całego świata. Coś, czego żaden człowiek nigdy nie doświadczy.

  • Co do samochodu pewnie sprzedawali auto bez żadnej awarii szkoda poczas wypadku itp pół sekundy dużo znaczy

  • Co się stało z filmikiem Nr. 91

  • Panie Darku czy słyszał Pan o tym kapitanie który podczas późnych wieczornych lotów opowiadał pasażerom bajki na dobranoc za co pracodawca czyli LOT "pogroził mu palcem".? Z mojego punktu widzenia fajna sprawa. Jak Pan się zapatruje na takie zachowanie?

  • Bardzo ciekawy material. Pan Dariusz czlowiek renesansu - szeroki wachlarz zainteresowan. Nie czeste zachowanie w Europie.

  • plthrow.info/my/wideo/rWekpX3OzeCkpY0.html --> czy bezmyślna rywalizacja doprowadziła do tak tragicznego końca?

  • Panie kapitanie trochę mniej powietrza nad głową.(kadrowanie)

  • Co do rozładowywania samochodowego akumulatora , to może tak się stać w każdym pojeździe wyposażonym w sieć informatyczną. Takie rozładowywanie może byś spowodowanie wzbudzeniem sieci przez dowolny sterownik. Czas aktywności sieci po wzbudzeniu to ok 30 minut. W tym czasie nawet w przypadku sieci typu CAN akumulator może być rozładowywany prądem 20A. Jeśli chodzi o siłę hamowania to jak wdać z tych wykresów Kia spełniała regulamin ECE.

    • @turbulencja Niestety nie jest to wada tylko tego modelu. Taka sytuacja może pojawić się w każdym pojeździe z siecią. Oczywiście jest to stan awaryjny, który nie pozostawia (w większości przypadków) zapisów w pamięci i jest trudny w diagnostyce, a właściciele pojazdów oraz naprawiacze często skupiają się na skutkach czyli uszkodzonym akumulatorze. Regulamin ECE dla pojazdów osobowych jest inny niż dla ciągników. Akurat rok 2010 nic w tym temacie nie zmienia. Najkrótsze czasy narastania siły hamowania można było uzyskać np. w starych pojazdach Citroena z zawieszeniem hydro-pneumatycznym. Tam pod nogą nie było pompy, tylko był zawór sterujący olejem hydraulicznym o ciśnieniu 180 bar. Pojazdy dalekowschodnie nie są "mistrzami hamowania". Dział badawczy Textar'a chwalił się poprawianiem układów hamulcowych w europejskich mutacjach tych samochodów. Pana przypadek nie jest odosobniony. Producent wolał zainwestować w swój wizerunek odkupując od zbyt dociekliwego klienta samochód, niż szarpać się po sądach.

    • Panie Tomaszu, nie może, to była (jest) ewidentna wada tego modelu, może nie każdego egzemplarza. Wiem, że ma mi odpalić nawet jak go na miesiąc z sprawnym akumulatorem zostawię. I wszystkie inne samochody jakie miałem poza tym tej wady nie miały. Jakby spełniał normę, to nie sadze, aby odkupili.... chyba że jest to norma dla ciągników rolniczych, ale wypada w 2010 roku robić to lepiej ...

  • Panie Dariuszu mam pytanie. Czy tak się ląduje na Krecie i to jest normalne że samolot zniza się praktycznie nurkując pionowo w dół? I czy sytuacje w których ląduje się na jednej stronie kół i samolot jest przechylony na bok i dopiero później staje na drugie koła to normalna sytuacja? To wszystko jednego lotu mi się wydarzyło.

  • Ta droga na zdjęciu to autostrada A1 do Paryża od północy "wjeżdzająca" do tunelu nad którym kołują samoloty na CHDG?

  • Mam wrażenie, że istotnych różnic między samochodem a samolotem jest więcej. Kierowcy mają przeszkolenie ogólne, a piloci muszą przejść szczegółowe szkolenie na każdy obsługiwany model. Samochody wyjeżdżają na drogi w takim stanie technicznym, że nikt by analogicznemu samolotowi nie pozwolił na wylecenie z lotniska. Piloci maja ściśle liczony czas lotu. A gdyby samochody były śledzone jak samoloty, to większość kierowców straciła by uprawnienia. Natomiast cała "rewolucja samochodów autonomicznych" rozbija się o odpowiedzialność za wypadki. A czarna skrzynka w samochodzie to dodatkowy koszt. Więc jej nie wkładanie obniża cenę.

  • #askkapitandariusz Co sądzisz ob Boeing-u 777? Gdyby Avion Express udało by się pozyskać "trzy Siekierki" (777) np. od thai to czy Pan by się na ten typ samolotu przesiadł? Proszę o odpowiedź w formie komentarza/odpowiedzi do tego komentarza.

  • Film wnoszący więcej nauki w 20 minutach, niż nie jedna magisterka na politechnikach

  • www.moonofalabama.org/2019/04/ethiopian-airline-crash-boeing-and-faa-advice-to-737-max-pilots-was-insufficient-and-flawed.html skomentuje pan? Ten artykul pokazuje ze powinien sie pan bac latac tymi samolotami.

    • @M R 'This ship beneath You is not a toy and sailing is not a game.' Może lepiej cały akapit wkleić i przetłumaczyć - każdy się zapozna.

    • plthrow.info/my/wideo/rWekpX3OzeCkpY0.html super popularny material wskazujacy ewidentna wine Boeinga za oba wypadki a nie pilotów. Wciaż pan woli Boeinga? @turbulencja

    • Całą Notę trzeba przeczytać (Full Picture), ostatnie zdanie jest ważne - Przed wyłączeniem....

    • Ja pozostanę przy moich źródłach wiedzy o lotnictwie ;) Pozdrawiam

  • Ja to mam szczęście. Nad moim domem samoloty albo są na końcowym podejściu albo są na wznoszeniu.

  • A ja mam pytanie z innej beczki , może temat na kolejny film - jak w długodystansowych lotach piloci radzą sobie z nudą i monotonią? Nie oszukujmy sie wysokosc przelotwa i pyk autopilot prowadzi jak po sznurku. I co wtedy robia piloci w ciagu tych kilku godzin? Jak potem szybko odzyskać koncentracje i skupienie podczas przygotowania się i lądowania?

  • kto robi walka przed startem?

  • I innej beczki: ostatnio leciałem samolotem i podczas lotu jeden pilot wyszedł do toalety i na pogaduszki do stewardów i został tylko jeden w kabinie bez asysty, potem sytuacja się powtórzyła z następny pilotem. Czy czasem nie ma teraz obowiązku przebywania dwóch osób w kabinie pilota po tej słynnej katastrofie gdzie pilot chciał popełnić samobójstwo i wleciał w góry ? Czy to było legalne co Ci piloci zrobili z mojego lotu?

  • Panie kapitanie, czy widział pan obiekty nie zidentyfikowane ? Podczas pana kariery ?

  • Witam mam pytanie dlaczego samolot wojskowy w nocy leci bardzo nisko z wyłączonym oświetleniem? Ostatnio zauważyłem że zdarza się to bardzo często. Czy to mogą być ćwiczenia??

  • Trafiłem na Pana kanał 2 dni temu.. Powiem tak, super nagrania, genialna robota Panie Darku! Oczywiście sub i like :) W miarę czasu będę nadrabiał zaległe odcinki.

  • Spryciarze... kupili tanio samochód od znanego pilota. Wiem, wiem, było to już jakiś czas temu - diagnoza, w jednym z komentarzy, z zaworkiem zwrotnym w serwie, mogła być bardzo trafna.

  • Witaj. Świetnie się ogląda twoje filmy. Gratuluję pomysłu. A tak przy okazji to pytanie czy jesteś w stanie dać komentarz do tego co stało się w Smoleńsku? Pozdrawiam.

  • Czekam z ciekawoscia na tankowanie tych najwiekszych samolotow. Na razie nic jeszczeo tym nie widzialem.Nie wiem dlaczego na ten temat taka cisza?

  • A latałeś tą miną 737MAX ?

  • Pan Kapitan wykazał się dużą cierpliwością ale i zaradnością. Dzięki swojej wiedzy postawił na swoim i sprzedawca odkupił jego niesprawny pojazd. Ciekawi mnie los tego pojazdu. Powinien, tak sądzę zostać przewieziony do ośrodka badawczego producenta w celu zdiagnozowania przyczyny jego niesprawności skoro serwis sobie z nią nie poradził. Wszystko po to żeby w innych pojazdach usterka taka nie pojawiała się.

  • co tam u Pani Kateriny?:-))

  • Dlaczego latacie mi nad głową?

  • Czarne skrzynki w samochodach mogą działać w dwie strony - czasami też kierowcy mogą opowiadać bzdury, by próbować wymusić odszkodowanie. Znam takie przypadki (pracuję w branży motoryzacyjnej) gdzie analiza danych zarejestrowanych w pewnych modułach samochodu dała jasną odpowiedź w sporze między kierowcą, a producentem (akurat na korzyść tego ostatniego). Takie czarne skrzynki niewątpliwie umożliwiałyby lepszą analizę i być może odpowiedź na pytanie co się stało i czyja jest wina w przypadkach, których nie da się już powtórzyć (a więc wypadkach, zderzeniach, itd.).

  • Panie Dariusz co do nieomylnosci komputerów można dużo dyskutować. Np w zeszłym roku pojazd autonomiczny Uber w Australii potrącił że skutkiem śmiertelnym rowerzyste. Dlaczego nie wiadomo... Sprawę próbował wyjaśnić australijski inżynier elektroniki Dave Jones tu link: plthrow.info/my/wideo/rZ-VgmOY2Z1qf5s.html

  • Lubie cię ale już brakuje tobie pomysłu na filmiki ---- kolego nie łatwiej było wypożyczyć taki sam samochód i porównać jego hamulce do swoich a nie jakieś czarne skrzynki wymyślasz hi-hi za dużo w tym samolocie przebywasz i troszkę w główce ci się pierdoli zamiast samochodu kup sobie jakąś awionetkę upierdol skrzydła i będziesz miał zajebistą furę i w tedy ją badaj czarnymi skrzynkami itp??? i wymyślaj jakieś pojebane badania he-he . lepiej byś o mawiał katastrofy co się rozjebały samolotów lub jakie miałeś podobne wydarzenia w kot picie.... ok trochę ci pojechałem sorry ale nagrywaj te filmiki w twoim fachu o robocie itp ?????????

  • Może jeden z kolejnych filmów poświęcić lądowaniu w warunkach mgły, podobno lotnisko w Krakowie jest dobrym przykładem.

  • Witam Panie Dariuszu, oglądam Pana kanał od 1 miesiąca i jest super. Nurtuje mnie jedno banalne pytanie, po co w samolocoe wycieraczki? Czy można ich używac przy prędkości 800 - 900 km/h? Pozdrowienia. Radek

    • Nie wiem jaki jest limit prędkości, ale chodzące wycieraczki widziałem na własne oczy w małym, bodajże 19-miejscowym samolociku linii AA Eagle, en.wikipedia.org/wiki/American_Eagle_(airline_brand). Był on tak mały, że nie było nawet odzielonego od kabiny pasażerskiej kokpitu (i stąd miałem taką okazję). Te samolociki pewnie dawno wycofano z użycia (sekuritate!), ale tamten lot był jakoś pod koniec lat 90-tych (EDIT: to był chyba ten samolot: en.wikipedia.org/wiki/Fairchild_Swearingen_Metroliner ). W każdym razie: wycieraczki chodziły podczas podejścia do lądowania i to tak szybko, że ledwo się dało zobaczyć pióra ;-) Pamiętam także wrażenie jak już dało się zobaczyć światła podejścia na pas, że lecieliśmy tak z 30-40 stopni BOKIEM, ale jednak wylądowaliśmy bez problemu.

  • Nigdy nie latałem, nigdy nie byłem na lotnisku a Pana oglądam regularnie. Naprawdę świetnie się Pana słucha. Pozdrawiam 😀

  • Powstaje pytanie czy kabina pilotów oraz kabina pierwszej klasy nie powinny być wykonane tak jak w samolocie F-111 czyli w postaci modułu odłączanego w krytycznej sytuacji.

  • Dobrze wiedzieć,ale trudno udowodnić takie wady w autach.Panie Kapitanie super przekaz,dziękuję,a czy mozna wiedzieć jaka to marka auta? Pozdrawiam serdecznie

  • W Stanach od 2017 "czarne skrzynki" (EDR-event data recorder) sa obowiazkowe we wszystkich samochodach. Natomiast VORAD jest uzywany w wiekszosci ciezarowek z miedzy innymi zainstalowanymi czujnikami radarowymi z przodu i z bokow pojazdu.

    • @turbulencja EDRs may record:1. pre-crash vehicle dynamics and system status, 2. driver inputs, 3.vehicle crash signature, 4. restraint usage/deployment status and 5. post-crash data such as the activationof an automatic collision system. Pozdrawiam.

    • ​@turbulencja Jezeli Pana ten temat interesuje, to odsylam do www.nhtsa.gov

    • VORAD w ciężarówkach to powinien być obowiązkowy od jakiś 50 lat, wszędzie. Ale kto by się tam przejmował ...

  • Zwloka działania. Niemialem czasu wcześniej obejrzeć tematu. Fajnie przedstawione, jak to komputery pomagają nam, a i cholernie mogą przeszkodzić. Samo diagnostyka? Przydałoby się rozwinąć temat. Pozdrawiam tak dalej.

  • Ja turbulencję oglądam do snu ... no i ostatnio ... leciałem Airbusem A320 jako pilot...no i go przeciągnąłem :D ... dobrze ze to był sen...

  • Bez względu na ilosc systemów, to rutyna i nadmierna pewność siebie doprowadza do wypadkow. W lotnictwie słowo „rutyna” nie powinno występować prawda ? Skupienie skupienie i kontrola nad maszyna. Tak samo w samochodach... Pozdrawiam

    • Hmmm, myśle że chyba inaczej rozumiemy rutynę...Jeszcze będzie o tych sprawach. Pozdrawiam

  • Panie Kapitanie, w ubiegłym roku i dla mnie minęło 10 lat w powietrzu, wprawdzie "tylko" w GA ale jak mówią "lotnictwo jest jedno".. też późno zacząłem, szkoda.. bo być może i CPL był w zasięgu. Nie obejrzałem jeszcze wszystkich filmów "Turbulencji"..(obejrzę) !..ale to co Pan robi i w jaki interesujący i naturalny sposób opowiada Pan i pokazuje swój zawód i pasję do skrzydeł, ukryte zakątki świata i wszystkie żywioły ale też warsztat ATPL jest...wspaniałe. Dodatkowo podziwiam stronę techniczną filmów: multicam, montaż, opisy, screeny, chart'y, etc. Wyobrażam sobie jakich nakładów czasu i staranności to wymaga.. Brakowało tego kanału w polskim wydaniu. Gratuluję bardzo, bardzo serdecznie i trzymam kciuki za kontynuację. Szkoda, że tak rzadko bywa Pan na krajowym niebie..być może byłaby okazja usłyszeć się na którymś FIS :) Życzę tyle samo lądowań co startów i Do miłego !

  • Witam, serdecznie bardzo dziękuje za kolejny świetny materiał. Czy jest szansa, że pokusiłbyś się Pan o analizę raportu z katastrofy śmigłowca premiera Millera?

  • Świetny kanał, naprawdę czapka z głowy przed profesjonalizmem, wiedzą i umiejętnością opowiadania. Odnośnie elektroniki w samochodach - główna różnica jest taka że w razie draki to w 99,9% przypadków można zepchnąć wózek na pobocze i dzwonić po lawetę, w samolocie jest ciekawiej. Mi się zdarzyła raz taka rzecz: auto (13 letnie) w losowych momentach zaczęło zapalać wszystkie lampki i ograniczać prędkość do 40km/h (na autostradzie taka sytuacja byłaby bardzo nieciekawa). Po paru dniach odkryłem workaround polegający na walnięciu w deskę rozdzielczą i ku przerażeniu rodziny stosowałem go kilkakrotnie w czasie jazdy. Wujek Google podpowiedział ze winne mogą być luty na płytce licznika. To jest dość rozbudowana płytka zmontowana technice montażu powierzchniowego z jednym wyjątkiem, którym jest złącze kabla łączącego licznik z resztą systemu. To złącze dodatkowo podlega obciążeniom pochodzącym od drgającego kabla. Wymontowałem licznik, przelutowałem owo złącze i problem zniknął. To tyle jakby na temat jakości elektroniki w samochodach. Pozdrawiam

  • Dlaczego monitory w kabinie migają?

  • Jak można obwiniać komputery , twierdzić że są nie mylne ? Komputer to tylko urządzenie pracujące ściśle według programu , algorytmów założonych przez programietę i służy tylko do WSPOMAGANIA pracy. Nie do gwarantowana bezpieczeństwa, a tylko wspomagania.

  • Komputer, szczególnie użytkowany na powierzchni ziemi, nie umie się pomylić. Tak samo program czy procesor, nie ma takiej umiejętności. Za to ludzie którzy komputery, procesory czy programy tworzą mylą się na potęgę.

  • Panie Kapitanie. Proszę o klika słow o odejściu na drugi krąg. Do momentu mojego pierwszego odejścia na drugi krąg - absolutnie nigdy, bez dwóch zdań nie bałam się latać ale...po odejściu na drugi krąg ( po maksymalnych turbulencjach) mam pewne lekkie ( bardzo podreslam )lekkie! Obawy. Będę bardzo wdzięczna za poruszenie tego tematu. ( nie znalałam go w poprzednich filmikach) pozdrawiam. Anna

  • Jako informatyk powiem tyle, Jak się pisze program i on nie działa to się nie wie dlaczego, A jak się pisze program i on działa to się nie wie dlaczego

  • Panie Darku, myśle ze spora grupa osób byłaby zainteresowana nie tylko oglądaniem pana filmów, lecz także słuchaniem pana w formie w podcastów. Będzie taka możliwość w przyszłości?

  • Dzieńdobry W jakiej lini lotniczej pan lata

  • 😎

  • Komputer jest tak nieomylny jak ludzie projektujący zarówno software jak i hardware dla niego... Trochę programuję (hobbystycznie) i za każdym razem wychodzą jakieś problemy w zasadzie przy każdym projekcie, często są to zwykłe moje błędy i przeoczenia, ale czasami też zdarza się nie do końca zrozumieć działanie danych rzeczy. Ostatnio projektując kalkulator programowalny miałem "ciekawe" efekty przy przepełnieniu zmiennych typu char array, zwyczajnie przy przepełnieniu "wchodziły" one w przestrzeń pamięci nie zarezerwowaną dla nich powodując różne nietypowe akcje. To taki prosty przykład. Generalnie w dzisiejszym świecie programowanie wysokiego poziomu niesie pewne zagrożenia. O ile kod maszynowy jest prosty i łatwy w zrozumieniu to ciężko w nim jest programować skomplikowane rzeczy (wymaga to gigantycznych nakładów pracy aby z tych prostych instrukcji zrobić coś konkretnego). Teraz uczcie każdego programistę tego jak każda komenda wysokiego poziomu jest przez kompilator tłumaczona na kod maszynowy aby zrozumiał jak to do końca działa ;-) Bugi w software były i będą, nawet w hardware się czasami zdarzały, chociaż to raczej niezbyt częste przypadki. Kolejną sprawą są założenia programisty, jeśli stanie się coś czego on nie przewidział jak np. ww. przepełnienie lub w przypadku lotnictwa nie wykryte zablokowanie się sensorów AOA (mogące wywołać nieprawidłowy alarm przeciągnięcia) albo wadliwy RALT doprowadzający przy autoland do przejścia maszyny w tryb rollout czy tam flare na samym początku podejścia.

  • Moim zdaniem powinieneś być trzeźwym skręcając taki film

  • Komputer tez jest zrobiony I zaprogramowany przez czlowieka wiec sila rzeczy nie moze byc doskonaly I nie omylny

  • Dopiero odkryłem ten kanał; wcześniej oglądałem dużo filmów z kanału Capitan Joe i jeden z pana filmów pojawił mi się w propozycjach. Filmy wydają się bardzo ciekawe :) Zastanawia mnie co czują doświadczeni piloci podczas lądowania. Lądując odczuwacie jakikolwiek stres, czy może odbieracie to całkowicie rutynowo, jak nieco bardziej skomplikowane parkowanie na parkingu w supermarkecie?

  • Bardzo dobrze powiedziane p. Dariuszu. Komputery nie są nieomylne i jak nie ma dowodu w postaci nagrania rejestratora parametrów jazdy to wina leci na kierowcę. Widać dlaczego nie są montowane, bo to tylko by był problem dla firm. A chodzi o bezpieczeństwo jazdy wszystkich kierowców. Gdzieś jest na YT filmik jak gościu rozbija lekko M4 bo przed zakrętem ostro daje w hamulec i pedał jest twardy i po sekundzie nagle zaczyna hamować. Jak znajdę to wrzucę link.

  • O kurka. Mega gość i mega ciekawy kanał. Obowiązkowa widzę pozycja na YT. Pozdrawiam.

  • Witam Panie Dariuszu. Proszę powiedzieć którym samolotem lata się panu przyjemniej. Boeing czy Airbus ? Pozdrawiam

  • Panie Darku z Panem i w samolocie i w samochodzie.. Brawo 👍

  • Bardzo interesujące ,Dzięki

  • Ja się wielokrotnie zastanawiałem dlaczego nie analizuje się wypadków samochodowych tak jak lotniczych. Po to aby polepszyć bezpieczeństwo, oczywiście, a nie żeby szukać winnych. Żeby usprawnić sprzęt montowany w autach, polepszyć oprogramowanie i przepisy. Ale jakoś nikomu się nie chce. Dziwne to.

  • Ponoc fajne sytuacje sie wytwarzaja jak przy duzych szybkosciach na autostradzie kamyk uderzy w sensor hamowania awaryjnego.

  • Dobry film. Kiedyś w top gear testowali hamowania przed przeszkoda .... czujniki niestety nie zadziałały i zderzak do wymiany :-))

  • Podpowiadam kolejny absurd motoryzacyjny - opony asymetryczne. Choinka służąca do odprowadzania wody jest montowana zgodnie z kierunkiem tylko na jednej stronie auta, gdyż wszystkie opony są identyczne (bez podziału na lewe i prawe). Oczywiście taki podział istnieje ale tylko w sporcie ale już milionom drogowych Januszy wmawia się, łamiąc podstawy logiki - "wszystko jest OK, będzie pan zadowolony". Dlaczego tak się dzieje? Wystarczy pomyśleć (ekonomicznie i logistycznie).

  • +

  • Dlaczego nie ma rozwuązań jak w myśliwcach, że w razie trudnej sytacji pilot wciska guzik i wszysce wystrzeliwani są na fotelach ze spadochronem?

  • Z jakiego programu pochodzi ten wykres?

  • Żaden komputer nie zastąpi w 100% człowieka, może go tylko wspomagać

  • Ja już czekam na setny odcinek! Będzie niespodzianka?

  • Dobre dobre. Myśleli że wydymają pilota a pilot wydymał ich ;]

  • Komputery są wspaniałe bo to czysta matematyka i wykonają wszystko to co maja zadane ALE, aby komputer działał musi zostać zaprogramowany przez człowieka. Ludzie są bardzo mądrzy ale popełniają błędy, do tego dochodzi czynnik mechaniczny z urządzeń zbierających dane. Program może działać poprawnie ale w wyniku błędnych danych wykonuje program poprawnie i tym może prowadzić do katastrofy lub wprowadza w błąd ludzi (pilotów) np AIR FRANCE rozbijający się na środku oceanu..

  • Ex cathedra, jak biskup do parochian 🧐

  • Panski kanal wyskoczyl w proponowanych przez YT...i bardzo się cieszę, ze tak się stalo...Widac, ze jest Pan bardzo ogarniety technicznie, swiadomy najnowszych technologii itd...i nie ma znaczenia czy jest to samolot, samochod czy np. wadliwy ekspres do kawy...ogladanie, sluchanie i analizowanie tego co Pan mowi otwiera oczy na wiele spraw...Dziekuje za czas poswiecony na tworzenie kanlu :-) A mam pytanko...moze Pan polecic kanaly na YT o podobnej tematacye (nowe technologie, bezpieczenstwo itd) bo samemu nigdy mozna na nie trafic :/

    • odkupili auto bo nie chcieli miec "upierdliwca" na glowie...generalnie firmy i koncerny to nie swietoszki a maszynki do zarabiania kasy dla udzialowcow...i to ze czasem sa smiertelnym zagrozeniem nie ma znaczenia dla ludzi rzadnych zysku...tak jak nie mial znaczenia wybuchajacy Ford Pinto...

  • czarne skrzynki w samochodach moto.rp.pl/tu-i-teraz/23987-ue-zdecydowala-inteligentny-ogranicznik-predkosci-w-kazdym-aucie

  • Będzie jakiś konkurs na 100 odcinek Panie pilocie?

  • Kapitan Fakt. Podoba mi sie i kropka.

  • Trafne podsumowanie tego co dzieje się obecnie w motoryzacji. Systemy wspomagania(zastępowania) kierowcy w efekcie powodują tworzenie zastępów analfabetów motoryzacyjnych. Kiedyś można było jeździć Fiatem 125p, 126p, Nysą, Żukiem, Starem i wieloma innymi pojazdami ( bez wspomagania kierownicy, systemów kontroli trakcji, ABS i innych świetnych wynalazków). Można było jeżdzic zimą bez opon zimowych. Dzisiaj się nie da. Ciekawe. Faszerowanie samochodów "elektroniką" od jakiegoś czasu powoduje, że serwisy autoryzowane nie są w stanie usuwać usterek związanych bądź z softwarem, bądź z hardwarem, a przecież mają dostęp do informacji udostępnianej przez producenta. Plątanina przewodów (coraz gorszej jakosci), już nie jeden ale kilka komputerów w pojeżdzie, zatrzymanie pojazdu bez woli kierowcy po otwarciu drzwi i tym podobne rozwiązania(dla poprawy bezpieczeństwa oczywiście),sprzyjają powstawaniu awarii trudnych do usunięcia, a często wywołanych przez drobne elementy. Nie ma się co łudzić, że będzie lepiej, będzie tylko gorzej. To samo dzieje się jak często Pan Kapitan akcentuje w transporcie lotniczym. Dokąd to wszystko zmierza? Co zaś się tyczy opóźnieniomierza - powinien być na każdej stacji kontroli pojazdów.

    • Witam, Sprawdziłem właśnie normę europejską ECE R13 i nie różni się ona znacząco od przywoływanej wcześniej normy FMVSS 135 (przynajmniej w kwestii techniki badania hamowania i skuteczności układów hamulcowych). ECE R13 (załącznik 4, par.1): BADANIA HAMOWANIA 1.1. Uwagi ogólne 1.1.1. Zalecana skuteczność układów hamulcowych oparta jest na drodze hamowania lub średnim w pełni rozwiniętym opóźnieniu. Skuteczność układu hamulcowego powinna być określona przez pomiar drogi hamowania w odniesieniu do prędkości początkowej pojazdu lub pomiar średniego w pełnie rozwiniętego opóźnienia podczas badań. 1.1.2. Droga hamowania jest drogą przebytą przez pojazd od momentu, gdy kierowca zaczyna uruchamiać sterowanie układu hamulcowego, aż do chwili, gdy pojazd zatrzymuje się; prędkość początkowa jest prędkością w chwili, gdy kierowca zaczyna uruchamiać sterowanie układu hamulcowego; prędkość początkowa nie może być mniejsza niż 98 procent prędkości zalecanej dla danych badań. … Dalej nie warto cytować bo norma ta jest dłuższa od amerykańskiej oraz mniej czytelna i niezrozumiała w pełni dla zwykłego śmiertelnika. Pozdrawiam Mariusz

    • @turbulencja Panie Darku, ponieważ wywiązała się ciekawa i rzeczowa dyskusja to sprawdzę ten temat opóźnienia hamowania w normie dotyczącej rynku europejskiego. Fragment normy z rynku US, który Pan przytoczył i który ja wcześniej opisałem nie wskazuje jednoznacznie aby ten zakres reakcji układu hamulcowego bez ABS (0.5-1.5 sekundy) był kryterium decydującym. Decyduje głównie droga hamowania oraz opóźnienie (rozumiane jako spadek prędkości pojazdu w czasie). Tak więc dobrze Pan wnioskuje z tej lektury, że test ten nie zakłada kopnięcia w pedał, myślę że wynika to z trudności aby uzyskać powtarzalne parametry takiego procesu. Łatwiej nakleić tensometr i wyćwiczyć nogę do utrzymania siły nacisku w przedziale 65-500N. Na pytanie o to czy producenci sami z siebie mogą zaostrzyć te wymagania odpowiem Panu (z doświadczenia w tej branży), że tak, jeżeli jest to techniczne możliwe i akceptowalne ekonomicznie. Jeżeli nie ma takiej potrzeby, to wymagają od dostawcy układu aby spełnił przynajmniej minimum wymagane na danym rynku. W nowoczesnych układach dużo można uzyskać softem, w przypadku badanego przez Pana auta ograniczeniem jest mechanika układu pedał-serwo-pompa. Pewne opóźnienie reakcji wpisane jest w ten układ natomiast regulować nadal można samą reakcje układu (wzmocnienie siły hamowania) po pokonaniu tego nazwijmy go "martwego skoku". Wsiadamy więc do auta grupy Opel i czujemy twardszy pedał oraz nieco późniejszą reakcje hamulców niż dla porównania w autach francuskich oraz grupy Toyota (pamiętając, że porównanie robimy dla tej samej generacji serwa co niekoniecznie zależy od rocznika auta). Czy jedne hamują gorzej a drugie lepiej? Bynajmniej. W serwie konwencjonalnym (badana Kia), z pedałem hamulca poprzez dźwignię spięty jest popychacz, który atakuje na coś w rodzaju gumowego pierścienia a dalej na tłok pompy hamulcowej (popychacz może mieć kształt stożka a pierścień gumowy ma otwór pod ten stożek) i ten zestaw odpowiada za czucie pod stopą oraz determinuje czas reakcji. Tak więc jeżeli mamy układ stal kontra guma a do tego jeszcze dołożymy liczbę cykli, które wykonuje pedał hamulca, dokładność wykonania, temperaturę obu elementów, ich zużycie oraz gwaltownosc z jaką naciskamy na pedał to (spekuluje teraz) możliwe jest przebicie się popychacza przez gumowy pierścień (nie niszcząc go) i hamowanie rozpocznie się wówczas gdy popychacz spotka się z tłokiem w pompie hamulcowej (pomijając niejako ten gumowy pierścień). Tutaj już pewnie Pan się domyśla, że z prostej fizyki dłuższa droga do pokonania to dłuższy czas "podróży". Jeżeli akcja dzieje się dodatkowo w niskiej temperaturze otoczenia to płyn hamulcowy będzie miał większą gęstość, uszczelnienia serwa mogą mieć nieco większa nieszczelność i już układ jako całość reaguje wolniej. Czy to się wydarzyło w Pana aucie nie sposób teraz stwierdzić i chyba dobrze się stało, że auto zostało "uziemione". Wbrew pozorom ważne jest dla każdego kierowcy (a także i pilota) aby jego środek lokomocji reagował w sposób powtarzalny i przewidywalny. Nie bardzo wyobrażam sobie komfortową jazdę takim autem (tudzież lot takim samolotem) kiedy nie jestem pewien jak zareaguje system bezpieczeństwa kiedy będę go potrzebował, nawet jeżeli ostatecznie pojazd zatrzyma się w limicie przewidzianym przez producenta oraz prawo. Pozdrawiam Mariusz

    • Panie Mariuszu. Cytat z tego dokumentu "Pedal Force is increased at a linear rate such that the first axle lockup occurs no less than 0.5 second and no more than 1.5 seconds after the initial application of the pedal." To nie ten test, to test siły hamowania. Nie zakłada w ogóle gwałtownego naciskania (kopania) w pedał. Wręcz zakłada powolne w zakresie 05-1.5 sekundy do uzyskania blokady kół zgodnie z przytoczonym fragmentem. Musi być gdzieś jeszcze jakiś inny w dokumentach, wymuszający krótki czas zadziałania układu. Ponieważ nie wierzę, że producenci sami z siebie chętnie schodzą do ułamków sekund... Poza tym, ja zadałem pytanie do producenta czy pojazd spełnia wymogi certyfikacyjne, zamiast odpowiedzi, zabrali samochód. Więc ... chyba potencjalna odpowiedź byłaby jednoznaczna i raczej nie pozytywna. Pozdrawiam :)

    • @sav 223 Witam, Bardzo spodobał mi się Pana poprzedni post o współczesnej motoryzacji aczkolwiek odniosłem się w mojej odpowiedzi tylko do ostatniego akapitu. Jestem generalnie zwolennikiem starszej motoryzacji szczególnie z jej złotego okresu tj. lat 80-90. Współczesne auta jak już Pan wspomniał są naszpikowane elektroniką, która w porównaniu z przemysłem lotniczym ma za zadanie kompensować brak umiejętności pilotowania samochodu jednoczenie uniemożliwiając podnoszenie kwalifikacji dając też często złudne przekonanie, że auto samo sobie poradzi. Tam, gdzie występują wysokie umiejętności (sporty motorowe) nikt w autach typu WRC czy podobnych nie instaluje ABS, ESP, AirBag, itp. bo nie dałoby się takim autem zrobić sensownego wyniku a sama jazda wyczynowa stałaby się o wiele bardziej niebezpieczna. Jedynie przy jeździe wyczynowej autem znaleźć można analogie z lotniczym "maitain the path". Któż z nas nie miał nigdy złudnego wrażenia, że auto z ABS hamuje lepiej i bezpieczniej a nie tylko pozwala ominąć przeszkodę podczas hamowania na granicy utraty przyczepności, wydłużając tym samym drogę hamowania na śliskiej nawierzchni (gdzie hamowanie pulsacyjne i/oraz silnikiem byłoby w tym aspekcie skuteczniejsze). System ESP i pochodne też nie z każdego poślizgu nas wyprowadzi szczególnie jeżeli podczas takiej sytuacji zaczniemy chaotycznie kręcić kierownicą tak że algorytm systemu nie nadąży z korekcją lub nie znajdzie podobnego scenariusza wyjścia z poślizgu. Dlatego też współczesne systemy bezpieczeństwa w samochodach budowane są w strategii „zatrzymaj/zwolnij jak najszybciej czyli zminimalizuj skutki”- wzmacnianie hamowania awaryjnego, samoczynne hamowanie auta po kolizji, asystent pasa ruchu, radar wykrywający przeszkody, aktywny tempomat, itd. Jazda nowoczesnym autem wymaga dostosowania się kierowcy do tych systemów a nie odwrotnie. A ponieważ nie każdy kierowca chce lub potrafi się dostosować to dokładamy kolejny komputer, który wykona/skoryguje pewne manewry za niego. Diagnostyka, utrzymanie w ruchu, zasilenie, sprzęgnięcie oraz naprawa „tego wszystkiego” to już osobny, długi rozdział, który wielu z nas ma okazję poczuć na własnej skórze… Tak więc kończę lamerskim pozdrowieniem: Szerokości, przyczepności! Pozdrawiam Mariusz

    • @Mariusz Krajewski Panie Mariuszu dziękuję za dużą dawkę wiedzy. Pozdrawiam serdecznie. Maq.

  • Kapitanie, poproszę o Twój odcinek o Twoich przemyśleniach i sytuacjach, po których miałeś sytuację zagrożenia dla Ciebie i Twojego statku powietrznego, o sutuacjach przed którymi Musiałbyś się ratować przy każdej sytuacji latania. Poproszę o Twoje przykłady w przypadkach ratowania maszyny i osób, które przewoziłeś.

  • Powiedzial Pan wielokrotnie "Prawda?", dlatego ja chce powiedziec tak, to prawda co Pan mowi. Jest Pan slodki mowiac tyle "Prawda?...Prawda?..." ;-) Goraco pozdrawiam. ;-)

  • Ogólnie to wszystkie usterki łapie komputer w samochodzie, nawet je zapisuje, można je odczytać bez uruchamiania silnika, tylko trzeba przestawić kluczyk na zapłon. Ale przecież nikt nie sprawdza komputera samochodu po wypadku, tym bardziej, że pewnie jest uszkodzony.

  • Co znaczy w FMC w a320 shift to? Latam w symulatorze i kupilem a320 od FF ale nie wiem co to znaczy i czy jest to ważne do samego latania :)

  • Dzięki za odcinek. Mimo iż nie interesuję się motoryzacją, to przyjemnie się słucha :) Pozdrawiam!

  • nie tedy droga, moim zdaniem!!, pozdro!!!